Bazyl i Teoś
- Matyldonka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 869
- Rejestracja: 14 lut 2010, 14:40
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
- animru
- Posty: 792
- Rejestracja: 16 lis 2010, 21:04
To była walka instruktażowa i treningowa, nie było wygranych i przegranych <lol>
U nas dziś wielkie wydarzenie...
Do mojej mamy jakiś czas temu przyplątał się na działkę mały piesek - suczka, leciwa dość, bezzębna, ale bardzo poczciwa. Chodziła za mamą krok w krok, nie chciała odzyskać swoich faktycznych właścicieli - raz odwieziona w okolice skąd miała pochodzić, przybiegła do mamy przez pół miasta <shock> Ogłoszenia też nic nie dały, właściciel się nie znalazł. Mama przygarnęła psa. Mała z nią śpi, jeździ samochodem, chodzi za nią krok w krok... No i po pewnym czasie okazało się, że piesa szczenna. Od początku ten jej brzuch i cycuchy wydawały mi się podejrzane, no ale co ja się tam znam
No i dziś urodziła.
Jeden szczeniak wielkopies niestety urodził się martwy
był wielki, utknął, wet reanimował, ale się nie udało
Drugi natomiast dużo mniejszy, ale bardzo waleczny, ciągnie mamę, miejmy nadzieję będzie ładnie rósł. Dostał już piękne imię - LORD <lol> (jeśli wziąć pod uwagę, że jest wielkości chomika, to imię bardzo do niego pasuje <lol>)
Trzymajcie kciuki, żeby Lord dał radę, żeby ładnie rósł... DOMEK JUŻ ZNALAZŁ!
<klaszcze>
U nas dziś wielkie wydarzenie...
Do mojej mamy jakiś czas temu przyplątał się na działkę mały piesek - suczka, leciwa dość, bezzębna, ale bardzo poczciwa. Chodziła za mamą krok w krok, nie chciała odzyskać swoich faktycznych właścicieli - raz odwieziona w okolice skąd miała pochodzić, przybiegła do mamy przez pół miasta <shock> Ogłoszenia też nic nie dały, właściciel się nie znalazł. Mama przygarnęła psa. Mała z nią śpi, jeździ samochodem, chodzi za nią krok w krok... No i po pewnym czasie okazało się, że piesa szczenna. Od początku ten jej brzuch i cycuchy wydawały mi się podejrzane, no ale co ja się tam znam
No i dziś urodziła.
Jeden szczeniak wielkopies niestety urodził się martwy
Drugi natomiast dużo mniejszy, ale bardzo waleczny, ciągnie mamę, miejmy nadzieję będzie ładnie rósł. Dostał już piękne imię - LORD <lol> (jeśli wziąć pod uwagę, że jest wielkości chomika, to imię bardzo do niego pasuje <lol>)
Trzymajcie kciuki, żeby Lord dał radę, żeby ładnie rósł... DOMEK JUŻ ZNALAZŁ!
<klaszcze>
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- animru
- Posty: 792
- Rejestracja: 16 lis 2010, 21:04
Mała zostaje u mamy <mrgreen> Mimo, że ma już jednego psa, to ona tak się do niej przywiązała, że ani jedna, ani druga już sobie nie wyobraża rozdzielenia :-)Bartolka pisze:Co za historie ostatnio na forum się pojawiają <mrgreen> Głaski dla Lordaa sunia zostaje z Mamą?
Śpi z mamą w łóżku, a w ciągu dnia prawie cały czas przesiaduje na jej kolanach - jest baaardzo malutka, jak 1/3 kota <mrgreen>
Lordzik natomiast będzie mieszkał piętro wyżej <klaszcze> u sąsiadki - koleżanki, także będziemy wiedzieć na bieżąco, co u niego
