Małgorzata pisze:
Ostatnio znalazł sobie następujące hobby: kiedy tylko otwieram szafę z ubraniami, on niczym błyskawica wskakuje na półkę (i to wcale nie najniższą), a następnie zrzuca wszystkie ubrania z tej półki na podłogę Wczoraj rano syn nie domknął szafy, wchodzę do pokoju i co widzę? Wszystkie ubrania na podłodze!...
Chłopak za świąteczne porządki się już zabrał, wiedział, że będziecie przeszkadzać, więc do grudnia Mu zejdzie <lol>
Super Kocurrro <serce>
Małgorzata pisze:
Ostatnio znalazł sobie następujące hobby: kiedy tylko otwieram szafę z ubraniami, on niczym błyskawica wskakuje na półkę (i to wcale nie najniższą), a następnie zrzuca wszystkie ubrania z tej półki na podłogę Wczoraj rano syn nie domknął szafy, wchodzę do pokoju i co widzę? Wszystkie ubrania na podłodze!...
Chłopak za świąteczne porządki się już zabrał, wiedział, że będziecie przeszkadzać, więc do grudnia Mu zejdzie <lol>
Super Kocurrro <serce>
Z Bona kawal dorodnego kocurka <ok> piekny jest.
A co do psotów... zauwazam, ze i moja kicia zaczyna sie rozkrecac, nie przepada za sucha karma, jak tylko napelnie jej miseczke to zaraz lapka na znak protestu "wysypuje" na podloge, a pózniej stara sie "zakopac" nie chciane danie <zły>
Bono też długo nie przepadał za suchą karmą, długo nie chciał się przekonać - jak miał rok i 2 miesiące chyba, zaczął jeść chrupki. Teraz nie ma z tym problemu :-)
Bono jak zwykle super Dostojny kocicho, a do tego jaki charakterny .
Pokazuje chłopak pazura z tymi "porządkami" w szafie <lol> Może Bono domaga się swojej półki ... <rotfl>
Angee pisze:Bono jak zwykle super Dostojny kocicho, a do tego jaki charakterny .
Pokazuje chłopak pazura z tymi "porządkami" w szafie <lol> Może Bono domaga się swojej półki ... <rotfl>
A wielgachny drapak od Rufiego na pół pokoju to za mało? <lol> Bono ma swoje 3 półki w kuchni na jedzenie, kosmetyki itp., a także własne pudełko na zabawki. Ubrań nie nosi, więc po co mu półka w szafie? <lol>
Bartolka pisze:Jaki on piękny <zakochana> Koniecznie trzeba go na wystwie pokazać :-)
Pokażemy, ale chyba dopiero w styczniu, bo ja mam taką pracę, że listopad i grudzień pracujemy w soboty + nadgodziny w dni powszednie (firma jest wielkim importerem ogni sztucznych). Poza tym czekamy, aż Boniaczkowi sierść odrośnie na łapce (na zdjęciach nie widać tego zbyt dobrze, bo nachodzi sierść dookoła, ale jak się dobrze przyjrzeć, można zauważyć taki dziwny zygzak na łapulcu :-) ) - pozostałość po goleniu na wenflon (kastracja była). Bardzo długo ta sierść odrasta, ale może ja niecierpliwa jestem po prostu <roll>