Bazyla chyba boli oko, bo mruży a jak zajrzałam do środka to trochę jakby bardziej czerwone od drugiego...
Zatarł czymś?
Ma ktoś doświadczenie w tym temacie?
Wet jak najbardziej, ale może doraźnie nie zaszkodzi przemyć np. Optexem, jeżeli masz?
Bo to może zwykłe zanieczyszczenie...
Nie odradzam weta, ale pewnie teraz już nie polecisz, a skoro oczko jest tkliwe, to możesz mu pomóc.
Ufff...
Kłopoty okazały się być przejściowe, bo dzisiaj oko już całkiem takie jak powinno być. Także chyba sobie lekko czymś zatarł.
Właśnie mam tu trening zapaśniczy.
:-)
widzisz, nie masz wyboru... wstazke czerwona do pozowania kotu przypinaj
dobrze miec w domu ziele swietlika (ja kupuje w aptece) - czasem sie cos zapruszy w kuwecie, czasem wlos wpadnie lub inny paproch... dobrze jest odkazic... i jesli kotu sie poprawia odetchnac z ulga.. ale jesli pojawia sie jakas wydzielina, obrzek, czy wyraznie kot staje sie apatyczny-pedzic do weta... przy oczkach nie ma co czekac za dlugo.
Cale szczescie ze kotek sam sobie poradzil obserwuj jeszcze kilka dni ;)
Ach te marchewkowe oczka
A ja powiem tak, jak jedzie się do weta z chorymi oczkami, to lepiej nie zakraplać. Wiem to z obdukcji. Nie wiadomo co lekarz będzie robił, jeśli pobierze wymaz z oczka, to wynik może być niemiarodajny. Tak mi zawsze tłumaczy wet, a my z oczkami na bieżąco jesteśmy. <roll>