Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- Gosia i Ira
- Hodowca
- Posty: 1683
- Rejestracja: 25 lis 2008, 11:49
- Kontakt:
- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt:
- Yola
- Posty: 480
- Rejestracja: 03 sie 2010, 09:32
- Kontakt:
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
- tymabri
- Hodowca
- Posty: 1135
- Rejestracja: 18 paź 2010, 19:18
- Hodowla: Tymabri*PL
- Kontakt:
- Małgorzata
- Posty: 723
- Rejestracja: 29 maja 2011, 17:59
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Ja już skapitulowałam jeśli chodzi o podawanie tego oleju, dzisiaj wymęczyłam go ostatni raz i więcej nie będę. Tami biedny (ten co nigdy nie wiedział co to jest uciekać) chowa się na mój widok, jak go chcę pogłaskać to się zachowuje jak bity pies, tak się kuli, a na dodatek cały już śmierdzi rybami. Za tydzień mamy jechać na kontrolę to powiem, żeby mi coś dała na te futro w tabletkach, żeby nie było problemu z podawaniem, ale tego oleju to już nie dam rady mu dawać. Przez to będę musiała chyba jeszcze raz go zestresować i wykąpać z powodu tego smrodku, bo biedny nie dosięga wszędzie i nie potrafi się umyć.
- Bartolka
- Posty: 1956
- Rejestracja: 05 lis 2010, 20:51
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
Rozumiem Ciebie :-) Podając kiedyś Holly parafinę, oblałam jej cały pyszczek i dekolt. To była maskra - nie mogłam tego doczyścić. W nocy chcąc z siebie to zmyć biedulka rozniosła to tłuste paskudztwo na futro. Jak ją rano zobaczyłam - zamarłam <shock> - wyglądała jak świeżo wyklute mokre piskleSonia pisze:Ja już skapitulowałam jeśli chodzi o podawanie tego oleju, dzisiaj wymęczyłam go ostatni raz i więcej nie będę. Tami biedny (ten co nigdy nie wiedział co to jest uciekać) chowa się na mój widok, jak go chcę pogłaskać to się zachowuje jak bity pies, tak się kuli, a na dodatek cały już śmierdzi rybami. Za tydzień mamy jechać na kontrolę to powiem, żeby mi coś dała na te futro w tabletkach, żeby nie było problemu z podawaniem, ale tego oleju to już nie dam rady mu dawać. Przez to będę musiała chyba jeszcze raz go zestresować i wykąpać z powodu tego smrodku, bo biedny nie dosięga wszędzie i nie potrafi się umyć.