Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Dzisiaj rano mieliśmy już pierwszą powódź. Wyskoczyła mi rurka w środku i woda mi się wypompowała na pokój <strach> Cudowne rozpoczęcie niedzieli, nie ma to jak pobudka w dzień wolny o 6 rano i wycieranie podłogi
Cieszę się, że Tami załapał ku czemu to służy, za to Brysia uznała, że to chyba łaźnia jakaś, bo chodzi tam raz na dzień łapki umyć, a potem idzie pić do swoich tradycyjnych misek <mrgreen>
Cieszę się, że Tami załapał ku czemu to służy, za to Brysia uznała, że to chyba łaźnia jakaś, bo chodzi tam raz na dzień łapki umyć, a potem idzie pić do swoich tradycyjnych misek <mrgreen>
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Soniu tzw. dobra rada czego nauczylismy się my z córką z czasem :-) starajcie się jak najmocniej wkładać tą rurkę na te ksiutki .
Moja Paulina wkłada najpierw rurkę na ksiutek w górnej pokrywie jak najgłębiej potem na pompkę ja jej przytrzymuje ta górę nad dołem ,a ona wkłada pompke do wody ale tak zeby była jak niajmocniej rozciagnieta ta rurka efekt : woda z tej góry leci takim wysokim strumieniem w górę to taka dodatkowa radocha , lepiej sięwoda rozbryzguje po tej pokrywie opadajac , myslę ,że tu wszystkie takie efekty sa ważne żeby kociaste przyciagnąć
Kolorek też na początku mył na dole łapki ,a na górze usiłował złapać ten strumień , teraz juz chodzi i tylko chlipie. Przy miseczce z karma też stoi miseczka z woda i z niej też czasami korzysta jak sie naje , leniuch ma fontanne przy drapaku ,więc w innym miejscu.

Moja Paulina wkłada najpierw rurkę na ksiutek w górnej pokrywie jak najgłębiej potem na pompkę ja jej przytrzymuje ta górę nad dołem ,a ona wkłada pompke do wody ale tak zeby była jak niajmocniej rozciagnieta ta rurka efekt : woda z tej góry leci takim wysokim strumieniem w górę to taka dodatkowa radocha , lepiej sięwoda rozbryzguje po tej pokrywie opadajac , myslę ,że tu wszystkie takie efekty sa ważne żeby kociaste przyciagnąć
Kolorek też na początku mył na dole łapki ,a na górze usiłował złapać ten strumień , teraz juz chodzi i tylko chlipie. Przy miseczce z karma też stoi miseczka z woda i z niej też czasami korzysta jak sie naje , leniuch ma fontanne przy drapaku ,więc w innym miejscu.
- AgnieszkaP
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 4857
- Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
To chyba telepatia jakaś czy co <mrgreen> bo właśnie miałam dzisiaj odkopać wątek Brysiowo-Tamisiowy, a tutaj sam się znalazł dzięki Wam.
Od czego by tu zacząć <hm> Może od zapoznania się Tamisia z fontanną. Chłopczyk się już zaprzyjaźnił ze swoją nową miseczką i chlipie sobie z niej sam, Brysia jest tradycjonalistką.
Fotki niestety nie są jakieś wyjątkowe, niestety jest za ciemno i ponuro, więc część fotek jest robiona nawet z lampą, choć bardzo takich nie lubię. Ale trudno, w końcu pająka też Wam chciałam pokazać, a już ciemno było <mrgreen>
Tami u wodopoju


Później przyszła kolejna przesyłka dla miśków, a w niej jeden taki czarny wielonogi. Dzisiaj już niestety emocje opadły, ale w pierwszym dniu pająk miśki postawił na nogi.
A to fotki z szaleństw na haju <lol>
Najpierw trzeba było rozpakować wszystko i dokładnie sprawdzić czy czegoś nie przeoczyłam

Brysia i Tami w trakcie nakręcania się pająkiem




Potem trzeba było manto komuś spuścić, a jakże ...

Potem Brysia stwierdziła, że zasłużyła na odpoczynek

Tami wolał się na wszelki wypadek schować

A na deserek zaserwuje Wam fotkę mojej kocurzycy, bo zrobiła taką bułę z pysioka wielką, że sama nie wiem, jak jej się to udało <lol>

I mój chłoptaś z poważną minką i zaczarowanym oczkiem

Mam nadzieję, że wystarczy
Od czego by tu zacząć <hm> Może od zapoznania się Tamisia z fontanną. Chłopczyk się już zaprzyjaźnił ze swoją nową miseczką i chlipie sobie z niej sam, Brysia jest tradycjonalistką.
Fotki niestety nie są jakieś wyjątkowe, niestety jest za ciemno i ponuro, więc część fotek jest robiona nawet z lampą, choć bardzo takich nie lubię. Ale trudno, w końcu pająka też Wam chciałam pokazać, a już ciemno było <mrgreen>
Tami u wodopoju


Później przyszła kolejna przesyłka dla miśków, a w niej jeden taki czarny wielonogi. Dzisiaj już niestety emocje opadły, ale w pierwszym dniu pająk miśki postawił na nogi.
A to fotki z szaleństw na haju <lol>
Najpierw trzeba było rozpakować wszystko i dokładnie sprawdzić czy czegoś nie przeoczyłam

Brysia i Tami w trakcie nakręcania się pająkiem




Potem trzeba było manto komuś spuścić, a jakże ...

Potem Brysia stwierdziła, że zasłużyła na odpoczynek

Tami wolał się na wszelki wypadek schować

A na deserek zaserwuje Wam fotkę mojej kocurzycy, bo zrobiła taką bułę z pysioka wielką, że sama nie wiem, jak jej się to udało <lol>

I mój chłoptaś z poważną minką i zaczarowanym oczkiem

Mam nadzieję, że wystarczy