Fluffy i Tola
- Julcik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2483
- Rejestracja: 24 lis 2011, 21:48
- Hodowla: ClarusCattus*PL
- Płeć: k
- Skąd: Gdańsk
- Kontakt:
To tego przytulania zazdraszczam bo Avar to tylko jak mu się zachce
Gadatliwy też jest,chodzi i gada... Mówi się do niego to odpowie po swojemu 8-)
Łobuziak z niego okropny. A na zdjęciach takie niewiniątko. Zresztą można zobaczyć tu w jego wątku
Fajnie tak pooglądać jak rośnie reszta rodzeństwa. Porównać,popatrzeć.... Szkoda,że po takim czasie się nie pamiętają. Raz byliśmy z Avarem u Sylwii to Szilka go zaatakowała <shock> ... Ale to raczej dla tego,że miała małe kociaki...
Częściej prosimy focić takie piękne panienki <roll>
I wzajemnie
Gadatliwy też jest,chodzi i gada... Mówi się do niego to odpowie po swojemu 8-)
Łobuziak z niego okropny. A na zdjęciach takie niewiniątko. Zresztą można zobaczyć tu w jego wątku
Fajnie tak pooglądać jak rośnie reszta rodzeństwa. Porównać,popatrzeć.... Szkoda,że po takim czasie się nie pamiętają. Raz byliśmy z Avarem u Sylwii to Szilka go zaatakowała <shock> ... Ale to raczej dla tego,że miała małe kociaki...
Częściej prosimy focić takie piękne panienki <roll>
I wzajemnie
- E_i_A
- Posty: 85
- Rejestracja: 13 gru 2010, 18:55
Tak, to jest fajne jak mozna zobaczyc co u rodzenstwa slychac i faktycznie szkoda, ze sie nie pamietaja:(
Fluffka sie przytula zawsze i wszedzie
W nocy wyrzuca mnie z mojej poduszki (traca mnie mokrym nosem do skutku) po czym zajmuje 3/4 jej powierzchni, laskawie zostawiajac mi kawalek .... Zeby bylo malo tego to musze ja przytulic i wtedy dopiero zasypia <mrgreen>
Fluffka sie przytula zawsze i wszedzie
- demian
- Posty: 146
- Rejestracja: 10 sty 2011, 16:03
U Gutka podobnie jak u Avarika - przytulaśność to stan wysoce pożądany. Zaczyna i kończy się na powitanie dnia lub przy witaniu nas po powrocie do domu i ogranicza się tylko do nastawiania grzbietu do drapania... i to nie za długo, bo zaraz pojawia się "ale" i ucieczka. Na ręce braliśmy i bierzemy go na siłę - w końcu coś nam się należy :-> Wygląda to tak, że zaraz na naszych twarzach lądują zapierające się łapki i stękanie, a potem pyskówka. Nie pyskuje tylko wtedy kiedy z lodówki wyciągany jest jogurt. Raz nawet za nim wlazł mi i usadowił się na kolanach. Jogurcik w naszych rękach to magiczna różdżka - Gutek wówczas pozwala sobie nawet wąsy wykręcać i nieproszony nawet łapkę daje
Co do gadatliwości to Gutek też raczej rozmowny nie jest. Czasem rano coś ponawija i to raczej z pretensją, że grzbiet za krótko wydrapany albo miska jeszcze nie napełniona. Czasem jak wyjdzie z kuwety to też coś tam po swojemu ponawija. Najbardziej jednak się rozkręca na słowo "muszka". Wtedy szuka po ścianach skrzydełkowatych stworzeń i nawija jak nakręcony. Takie to chłopak ma humory... Sorki za <offtopic> ale nie mogłem się powstrzymać
- E_i_A
- Posty: 85
- Rejestracja: 13 gru 2010, 18:55
Fluffka tez komunikuje jak wychodzi z kuwety <mrgreen> I takze jogurciki wszelakie uwielbia :-)
Gadatliwosc i przytulanskosc to chyba z calego miotu zebrala <oops> Nawet teraz lezy kolo mnie przytulona
A jak sie zdarzy, ze zasnie, a my z mezem akurat wyjdziemy do drugiego pokoju to potrafi sie obudzic i krzyczec z pretensjami, ze ja zostawilismy, bo przeciez jak mozna!! Wtedy musimy sie odezwac do niej zeby wiedziala gdzie jestesmy i po chwili przychodzi do nas zaspany kotek z pretensjami <mrgreen>
Gadatliwosc i przytulanskosc to chyba z calego miotu zebrala <oops> Nawet teraz lezy kolo mnie przytulona
- Gosia i Ira
- Hodowca
- Posty: 1683
- Rejestracja: 25 lis 2008, 11:49
- Kontakt: