Ale Domiska urosła <shock> Cudna jest. Trzymam za zabieg <ok> Coś w tym przewrażliwieniu z kociastymi jest (nawet z dziećmi tak nie przesadzałam <lol>)
Dziękuję wszystkim cioteczkom za miłe słowa!I proszę o zaciskanie kciuków, bo już za tydzień -20 tego stycznia mamy umówiony zabieg. Mnie już tchu brakuje kiedy o tym myślę , tak koszmarnie się boję tego dnia.
Witam Dopiero trafiłam na wątek Domisi i Nutki Śliczniaste masz koteczki. A Domisia jak pieknie wyrosła ! Piękny z niej teraz niedzwiadek :-P
Mam nadzieję że oba kociaki dogadują się i kochaja jeszcze bardziej, a zabieg sterylizacji pójdzie gładko i sprawnie
mardag1982 pisze:Zafirko a w której klinice sterylizujesz Domisie? Aiszusia już w grudniu wysterylizowana
W Alaskanie ( na Syberce). Tam sterylizowałam Nutę. Oj jak sie boję !Nie umiem patrzeć Domisi w oczy od tygodnia. Tak rozbrykana i radosna a ja jej takie cóś szykuję na weekend
A Aiszunia gdzie była ciachana? Miała już wcześniej rujkę?
Ania _83 Co do kontaktów kotek- niestety ale nie jest różowo. Nuta ze stresu bardzo nam chorowała na przewlekłe choróbska, kotki są od siebie odizolowane od dłuższego czasu .Chociaż na razie (tfu tfu) Nuta nic nowego nie wymyśliła i przechodzi rekonwalescencję wstrzymałam się od ich łaczenia aby przed sterylizacją ( i po ) nic nowego sie nie wykluło. W tym temacie mam pod górkę i to bardzo.