Uwielbiam Twój wątek Bożenko. Kocio nawet nie wie, jakie miał szczęście, ze trafił do Ciebie :-)
Bardzo mi się podoba, że na drukarce leży podusia <mrgreen>
Przybrało mu się troszeczkę na wadze waży 7 kg i tak już chcemy zostać <mrgreen> Podusie i kocyki leżą wszędzie na meblach parapetach przed miseczkami żeby tylko pierdzioszka nie przyziębił. Jak TŻ się zgodzi to dokocimy się Jasminką jak pójdzie na emeryturę to jest ulubienica Kacpra <tańczy> <tańczy> Muszę nad mężem popracować
Haha Pan Okruch! Super, też tak myślę <lol>
Trzymam kciuki za przyszłe dokocenie. Mnie już skręca gdy oglądam te małe śliczne kluseczki na naszym forum, ale niestety muszę sobie powtarzać jak mantrę: "jeszcze nie teraz, jeszcze nie teraz, jeszcze nie teraz"...
Pozdrawiam Waszą całą rodzinkę!
Wcale mnie zachowanie Kacpra nie dziwi! Co tam będzie ogrzewał jakąś zimną panią żółwicę i tracił chłopak energię! Woli sobie poczekać na puchatą, cieplutką i milutką Jasminkę! <serce> Głaski dla kocurka. A dla żółwiczki żółwik, albo ciepła żaróweczka, albo ... jakaś miejscówka przy . Tam to dopiero grzeje!
Wczoraj mineło 3 miesiące jak Kacper jest razem z nami.Zmienił się troszeczkę nabrał śmiałości i odwagi.Zaczął więcej gadać i mruczy bardzo głośno.Jak nie śpi to jest wszędzie gdzie ja.Dobry z niego kompan i niestety muszę drukarkę zmienić bo biedaczysko spadnie Łzawiło mu oczko przez 2 dni ale już jest dobrze chyba się czymś ukół.Myślę ,że się troszeczkę nudzi ,prace nad TŻ trwają <lol> <lol>
Widać po pysiulcu że Kacperek miewa się coraz lepiej! Również trzymam kciuki za przekabacenie TŻ'ta na słuszną drogę <lol> Dużo, dużo głasków dla puchatego miśka Kacperka