Oczywiście to tylko zdjecie, ale wybacz nie wygląda to tutaj na bijatykę tylko na zabawę - moze trochę panikujesz????- oczywiście to nie zarzut, bo pamietam swoją panikę jak przyjechał Bronko.
O jakim zapachu mówisz???
Dexter jest kastratem? a Bono jeszcze maleńkim kociem....
U mnie są dwa niekastrowane kocury 1,5 roku i 8 miesiecy i żadnych zapachów nie ma - póki co
Trzymam kciukasy dotrą sie , zobaczysz :-)
Oczywiście to tylko zdjecie, ale wybacz nie wygląda to tutaj na bijatykę tylko na zabawę - moze trochę panikujesz????-
To była taka zabawa "popatrz kto rządzi" Powiem, że już zaczęłam widzieć światło w tunelu. Dziś już zaczęła się gonitwa z samego rana ale bez pisków i miauków - teraz to jest zabawa!!!! <gwiżdże>
Jeśli chodzi o zapach to też już przechodzi - jeden i drugi gdy zaczynała się bijatyka wydzielali taki ostry zapach (czy kot się poci?!) Nie żeby mi to bardzo przeszkadzało - myślę, że jest to jakiś rodzaj obrony, zabijania własnego zapachu, lub coś w tym stylu (choć mogę się mylić) Jak nie biją się tego nie ma
Będzie dobrze!
Piękne chłopaki, to zdjęcie z drapakiem pokazuje różnicę w wielkości kocurków.
Miło się czyta takie relacje, jak już zaczyna się układać. Jeszcze dzień dwa
i zapomnicie, że coś było "nie tak". Powodzenia!
Relacji ciąg dalszy...... Chłopaki prawie się dotarły Jeszcze Blondyn czasem dostanie ale to tak dla przypomnienia kto rządzi <diabeł> Przez to uciekanie przed Dexterem po wszystkich możliwych katach trochę się przybrudził, ale na razie żadnymi kąpielami nie będę go stresować. Jeszcze przyjdzie na to czas Wczoraj Dexter nawet mu małą dawkę mycia zaaplikował we własnym wykonaniu, także na razie wystarczy a przy okazji obrazek cudny <aniołek>
Jedyne problemy wychowawcze Małego jak na razie to niechęć do suchego. Od dziś będzie dostawał rozmoczone to może jakoś mu pójdzie
Dziś ogonki zostaną same na jakiś czas - zobaczymy jak sobie czas zorganizują <diabeł>
Ups 8-)
No to nadrabiam...... chłopaki dzielenie sobie radzą :-) Jeśli chodzi o ustawianie, to po mału przerodziło się to w bieganie i zabawę, choć jeszcze czasem Dexter pokaże kto rządzi i niby tutaj małego myje, a za chwilę gryzie w szyję (o nawet rym wyszedł <lol> )
Bonuś miał lekką biegunkę więc wszystko zostało mu odstawione i został na suchym, za czym nie przepada. Pani weterynarz dała mu taką pastę na florę bakteryjną i wrócił do normy. :-)
Bardzo dużo śpi ...... czasem, to jakby go ktoś wyłączył z prądu - po prostu siada i usypia. Ale ponieważ je (najchętniej mokre) i bawi się na razie się tym nie martwię, choć czasem to trochę dziwne - ale może malutki jest po prostu albo taką ma urodę.
Spokojnie, ta biegunka lekka mogła być od zmiany jedzenia - o ile takowe miało miejsce, niektóre koty sa na to wrażliwe - moje akurat nie, a to co piszesz wskazuje tylko już na pełną integrację, oczywiście że kocurek rezydent pokazuje małemu kto tu rządzi - to normalne i nie masz się co tym przejmować, gryz w kark dla usadzenia młodego raczej jest standartem a to usypianie na siedząco...hmmm obserwuj, przypuszczam, że taka jego "uroda" wrażeń moc, nowe środowisko, nowy kumpel etc
Fajnie, że już jest dobrze - cieszę się bardzo :):)