- lubię takie leniwe poranki, kiedy nie muszę się nigdzie spieszyć....dzisiaj zastałam cztery kociaste w moim łóżku, słodko spały przytulone do siebie,,,,tylko Marra woli spać solo.... <serce>
- Vitek przyjął już całkowicie zwyczaje grupy, gania się z nimi , podskakując w galopkach i wesoło grucha ( chyba nauczył się od Almy, bo ragdolle bardzo rzadko miauczą), jedyne co go wyróżnia od innych kotów ( poza szatą) to lizanie...liże mnie po rękach, policzkach. nosie, uszach....żaden z moich kotów tego nie robi,,,czasami Marra dotyka mojego nosa swoim noskiem i łaskocze mnie przy tym swoimi wąsami, ale żaden kot mnie nigdy nie lizał.... :-)
- śmieję się trochę, bo konkuruje w tym lizaniu z moim psem.....a'propos psa, to wytworzył się jeszcze jeden rytuał, kiey Marra wrzeszczy ( najczęściej na Elle'go albo Tikę, kiedy w zabawie ją doganiają i łapią) to wtedy biegnie szybko do nich pies z interwencją ....
- obecnie wszystkie zwierza zaczęły zrzucać zimowe futerka, co wróży rychłą wiosnę jednak....najwięcej sierci oczywiście gubi mój niedokończony owczar - wiadomo, jest największy - ale kolorytem wszystko się zgadza
- na szczęście wszystkie lubią szczotkowanie, tylko Tika dziwnie wygląda z tym swoim - nieswoim "łysym" ogonkiem,,,,jeszcze nigdy nie zgubiła tyle włosów na ogonie, ale ponieważ nie ma żadnych objawów chorobowych, więc na razie się nie martwię....
- Vitek wzrostem dogania już Ellego a wagowo zbliża się do 5 kilogramów, co chyba jak na 8 miesięcznego kocurka jest całkiem nieżle (?), zwłaszcza, że jak czytałam, "sreberka" są nieco mniejsze od " błękitków" (?)
- miłego weekendu :-)