Lucek (Inero Anpami Line*PL) i Nori Agilis Cattus
- Anka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1523
- Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
- Anka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1523
- Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
- Anka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1523
- Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
Lucek lekarstwo dostał. Strzykawka nadal żyje i nowych ran nie odniosła...
Lucek troszke gorzej. Serducho mu biło jak nie wiem co i miaukolił mi, na dodatek skubany patrzył na mnie oczami Kota w Butach. Ale coż zrobic? Musiałam mu podac, to i dostał. No i wyczesaliśmy z niego dzisiaj chyba z kilogram kłaków
a teraz fotken :-P
no co ty? Laska, co ty powiesz!!

paskudne lekarstwo ta Duża pinda mi daje

A ze smutniejszych wiesci- zamontowaliśmy kotu klapkę w drzwiach do pomieszczeń na dolnym poziomie naszego mieszkania. Już nie muszę mu ciągle drzwi otwierac. Sam włazi i wyłazi. Aktualnie my siedzimy do góry, zaraz czas iśc spac, a Lucek nadal na dole rozwalony na kanapie w pełni zadowolenia. Czyżbym dzisiaj miała spac tylko z TZtem??
Lucek troszke gorzej. Serducho mu biło jak nie wiem co i miaukolił mi, na dodatek skubany patrzył na mnie oczami Kota w Butach. Ale coż zrobic? Musiałam mu podac, to i dostał. No i wyczesaliśmy z niego dzisiaj chyba z kilogram kłaków
a teraz fotken :-P
no co ty? Laska, co ty powiesz!!

paskudne lekarstwo ta Duża pinda mi daje

A ze smutniejszych wiesci- zamontowaliśmy kotu klapkę w drzwiach do pomieszczeń na dolnym poziomie naszego mieszkania. Już nie muszę mu ciągle drzwi otwierac. Sam włazi i wyłazi. Aktualnie my siedzimy do góry, zaraz czas iśc spac, a Lucek nadal na dole rozwalony na kanapie w pełni zadowolenia. Czyżbym dzisiaj miała spac tylko z TZtem??