Dziękujemy bardzo :-)
donka pisze:Cieszę się bardzo, że dieta Bellusi służy

Wygląda kwitnąco
Razem w rozecie super wyglądają <zakochana> Chyba jakieś ptaszysko za oknem latało :->
A jak Carlos sobie radzi z dietą siostrzyczki <?>
Ptaszysk ogromnych u nas za oknem cała moc, bo mamy widok na park, więc kociste mają co oglądać :-) National Geographic codziennie aż do zmroku
Jeśli chodzi o żywienie kociastych, to Carlos nie cierpi na tym, że Bella ma dietę, ale głównie dlatego, że ja pracuję w domu. Gdy tylko widzę, że idzie do kuchni, oblizując się <lol> , zestawiam mu miskę z suchym. Niestety Bella zdecydowanie wolałaby jeść suche Carlosa, więc jego micha stoi wysoko na szafce.
A tak na marginesie, to po Belli w ogóle nie widać, że jest na diecie... ma dziewczyna apetyt, jedynie dietetyczne saszetki trochę mniej jej podchodzą.
Muszę jeszcze pochwalić mojego niebieściaka, który dziś rano bardzo mnie rozczulił <zakochana> Wiecie, on bardzo rzadko miauczy, prawie wcale, raczej śpiewa mój kastrat kochany

A dziś usłyszałam z przedpokoju głośne miauczenie. Okazało się, że zamknęłam niechcący Bellę w szafie, a on mnie wołał, żeby jej drzwi otworzyć. Mój kochany mądry misiak
