To będzie długa noc...
Tośka nieźle "dostała w palnik" i ciągle jest półprzytomna. wstaje i za moment ryje pysiakiem podłogę...
Chyba sobie posiedzę... To był ciężki dzień (jeszcze przybłąkało się jakieś zaliczenie na uczelni). Ania już odpadła

Na tyle, na ile ją znam, to większej szansy nie ma (sen maksymalnie przez 5 minut).Mały Lew pisze:Mam nadzieję, że Tosia ułoży się zaraz i zaśnie (odpocznie po całym dniu).
Na razie robi pod siebie...Mały Lew pisze:Może też potrzebować pomocy w kuwecie.
Tyle, ze lustrzanka zza oceanu ma trafić w moje ręce... i nie wiem kiedy to nastąpiDorszka pisze:Czekam na zdjęcia, i gratuluję lustrzanki!
Proszę. Najgorzej było z tańczącym. 15 klatek i każda innaDorszka pisze:Zadanie domowe już odrobiłam, jest piękniej, niż się spodziewałam! Dziękuję