Enya Agilis Cattus*Pl

Zablokowany
Awatar użytkownika
basienka
Hodowca
Posty: 128
Rejestracja: 17 cze 2009, 20:51
Kontakt:

Post autor: basienka »

bardzo mocno trzymam kciuki i czekam również na dobre wieści
Awatar użytkownika
Ula
Agilisowy Rezydent
Posty: 814
Rejestracja: 26 mar 2009, 22:10

Post autor: Ula »

Dorotki tak nas w niepewności trzymają :-( A my się martwimy ;-(
:kotek: dla Królewny i :hug: dla Dorotki
Awatar użytkownika
Dorota
Agilisowy Rezydent
Posty: 1291
Rejestracja: 04 maja 2009, 20:47
Płeć: Kobieta
Skąd: Kamień Pomorski

Post autor: Dorota »

;-( ;-( ;-( ;-( ;-( ;-( ;-( ;-( ;-( ;-( ;-( ;-( ;-( ;-( ;-( ;-( ;-( ;-( ;-( ;-( ;-( ;-( ;-(
<serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce>
Awatar użytkownika
Renia
Posty: 1142
Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18

Post autor: Renia »

Dorotko kochana jak wyniki ?? Co z Enyulka??
Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 4597
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Mago »

Strasznie się martwię :-(
Awatar użytkownika
mimbla
Posty: 2179
Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
Kontakt:

Post autor: mimbla »

Jej, czy już coś wiadomo?
Zaciskam kciuki!
Awatar użytkownika
Duduś
Hodowca
Posty: 207
Rejestracja: 28 sie 2009, 17:56
Kontakt:

Post autor: Duduś »

mocne kciuki za maleńką , i ciepłe myśli dla Was <serce>
Awatar użytkownika
Vanicca
Posty: 1020
Rejestracja: 18 wrz 2009, 19:15

Post autor: Vanicca »

Bardzo prosimy o jakieś wieści o starszej siostrze <!> To bardzo nieładnie trzymać tak wszystkich w niepewności :-(
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dorszka »

Kochani moi, wiem, że bardo dużo dobrych fluidów ślecie, wiem, że bardzo się staracie, że nie ma tu osoby, która by nie trzymała za nas i za naszą dziewczynkę kciuków.

Niestety, czasami to nie wystarczy, i nie możemy nic zrobić poza zaciskaniem pięści i nienawistnym wyrzekaniem. Najgorsze jest to, że i to nie pomaga.

Nasza Enya odchodzi. Zapewne jest to FIP, odmiana płucna. Jeszcze jedno badanie, które będzie zapewne wyrokiem, jesteśmy na to przygotowane, równolegle Enya jest leczona, bo dotychczasowe wyniki ciągle nie są jednoznaczne. Ale to taka choroba, często zostawia niby uchyloną furtczkę, żeby zatrzasnąć przed nosem, jak już się wydaje, że uda się przemknąć.

A najstraszniejsze jest to, że izolowania, chuchania, nie mają tu nic do rzeczy. Bo wirusa, który może zmutować do postaci fipogennej, można przynieść na butach jako zwykłego jelitowego nieproszonego gościa, który z niewyjaśnionych przyczyn zamieni się w zabójcę.

Jutro uwolnimy płuca Enyi, + leki. Jeśli jednak ta furteczka miałaby zostać uchylona, to jej jedyna szansa.

Niewiele mogę Wam więcej na razie napisać, bo ciągle płaczę. Najgorsze jest to, że Dorotka jest z tym wszystkim sama, tak daleko, i nie mogę jej przytulić. A to jej najwięcej serca i pomocy jest teraz potrzebne.
Awatar użytkownika
mimbla
Posty: 2179
Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
Kontakt:

Post autor: mimbla »

;-(
Kciuki za tą furteczkę trzymam zaciśnięte, musi się udać! Dorotki- ściskam mocno :hug:
Zablokowany