Ozzy i Iggy
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
O czekoladowej albo czarnej szylkretce to ja marzę od dawna, no ale to nie kocur, w dodatku TŻtowi się ten kolor zupełnie nie widzi. Ja myślę, że Cynamon albo Fawn by jeszcze pasował. Ale docieranie się 2 kotów to już duże wyzwanie, a pomyślcie, co by było z trzema 
Póki co dwa wystarczą <roll> I nam, i sobie nawzajem.
Póki co dwa wystarczą <roll> I nam, i sobie nawzajem.
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
- bajewka
- Hodowca
- Posty: 689
- Rejestracja: 23 lis 2008, 22:22
- Hodowla: Bajbri*Pl
- Płeć: i
- Skąd: Zielona Góra
- Kontakt:
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
Cóż, nie śpią w jednej umywalce wtuleni w siebie
ale ładnie się bawią [choć Ozz chyba uważa, że za rzadko, no ale on ma ADHD...], jedzą grzecznie koło siebie wymieniając się miseczkami, dzielą się co fajniejszymi miejscówkami do spania. Rano oba wpadają do nas do łóżka na przytulanie, jak Iggy jest sam w pokoju i zamiauczy [a wokalnie bardziej rozwinięty od śpiewającego Ozziego] to Ozz biegnie do niego na złamanie karku.
Poza tym my się dziwnie czujemy, bo kiedyś gdzies spał sobie jeden kot, a teraz gdy się krzątamy po domu, łażą za nami 4 pary łap
i domagają się głachania. Ozz stał się większym pieszczochem i przylepą, żeby dorównać Iggiemu, bo to przecież niesprawiedliwe, żeby nowy dostawał więcej pieszczot niż on, rezydent.
W piątek kończy mi się L4, na weekend wyfruwam nach Dojczland, więc będzie mi strasznie brakowało tych dwóch terkoczacych stworów. A od poniedziałku proza życia
Próbowałam pracować w domu, ale póki koty nie pójdą spać nie jestem w stanie nic zrobić, bo co sobie poukładam projekty na podłodze, to mi się na nich ogony pokładają, gniotą, gryzą, mordują
Mago, czas na dokocenie
Poza tym my się dziwnie czujemy, bo kiedyś gdzies spał sobie jeden kot, a teraz gdy się krzątamy po domu, łażą za nami 4 pary łap
W piątek kończy mi się L4, na weekend wyfruwam nach Dojczland, więc będzie mi strasznie brakowało tych dwóch terkoczacych stworów. A od poniedziałku proza życia
Próbowałam pracować w domu, ale póki koty nie pójdą spać nie jestem w stanie nic zrobić, bo co sobie poukładam projekty na podłodze, to mi się na nich ogony pokładają, gniotą, gryzą, mordują
Mago, czas na dokocenie
- Renia
- Posty: 1142
- Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18
Skad ja to znam
jak sie uczylam do egzaminu to mi moje potworki wszystkie kartki obgryzaly
Bardzo sie ciesze ze relacje sie tak fajnie ukladaja. Troche w tych naszych effendowych kotach jest tej norweskiej zadziornosci, ktora po czasie udawania " jaki to ja jestem grzeczny kotek " wychodzi <aniołek> <diabeł>
