Dziękuję Danusiu, że pytasz. Moja Marcheweczka kochana rozrabia na całego. Już wie z kim może się wygłupiać a do kogo przyjść na przytulanki. I wcale nie mam na myśli nas tylko futra. Więc tak, Vincuś to kompan do zabawy, tak rozrabiają, że podłoga drży, a sąsiad pyta czy my tam jakieś ekscesy miłosne uprawiamy, bo dudni mu sufit <lol> . A chłopaki biegają, robią salta i fikołki. Na początku myślałam, ze to Vincent tak zaczepia, ale okazuje się, że to Friccuś. Skacze mu na głowę lub grzbiet a potem ucieka <mrgreen> . Łobuz jest tak sprawny i zwinny, że ja już wymiękam przy nim. A Frodo jest do wtulania się. Śpią razem w nocy na moich nogach

i chrapią. Zrobiłam w weekend kilka zdjęć ale jeszcze nie zgrałam. Brak czasu. Może dzisiaj mi się uda.
No i kruszynka stwierdziła, że suche rezydentów smaczniejsze niż jego i zbuntował się.
