Mieszkam w domu jednorodzinnym z wyjściem na ogródek. Poprzedni kotek towarzyszył mi w każdej w chwili, więc latem, gdy przebywałam na ogrodzie bywał tam ze mną, pomimo, że początkowo byłam temu przeciwna. Jednak jego niezależny charakter sprawił, że chodził na parugodzinne włóczęgi i z jednej takiej już nie wrócił.Hannah2 pisze:Witaj na forum.
Mieszkasz w domu czy w bloku? Jesli w domu to faktycznie trudno utrzymać kota żeby nie wychodził, ale można.
Skoro poprzedni kot wpadł pod samochód to jak widać był kotem wychodzącym?
Szkoda by było, żeby taki sam los spotkał Bonieczka - jest śliczny.
Ja jestem zawsze w 100% za niewypuszczaniem kotów na dwór.
Muszę futro pilnować, bo cwane jest w poczynaniach <diabeł>
Dziejszy Boniś - z reprymendą, że mi kwiatek usechł <lol>

Jeszcze raz dziękujemy za miłe przywitanie :-)