Hannah2 pisze:Wg mnie koty powinny zostać tam gdzie się wychowały i przy osobie która sie nimi zajmowała, przy kimś kto wiecej w domu przebywa.
Twoja kotka żyła z innymi kotami a teraz miałaby byc sama? Chyba że on dokociłby sie 2 kotem.
To nie jest tak. Kot powinien zostać przy tej osobie, do której jest najbardziej przywiązany, nie zawsze jest to osoba, która się nim najwięcej zajmuje. To o kocie mamy pomyśleć, nie o swoim poczuciu sprawiedliwości. Dokocenie nie ma tu żadnego znaczenia - Zara jest przyzwyczajona do tych kotów, które już ma. Wcale nie musi być zachwycona pojawieniem się nowego, obcego kota, tu inie chodzi o liczbę. Zwłaszcza, że z opisu Zara wcale nie jest przesadnie przywiązana do pozostałych kotów.
Bonsai, ja wiem, że to nie jest łatwa decyzja. Jeśli były partner nie chce kota, to oczywiście Zara powinna zostać. Ale jeśli i on chciałby ją ze sobą zabrać, zgodziłabym się na to, jeśli jest dla Zary tak ważnym człowiekiem. Gdybyśmy się mieli rozstać z Bohdanem, nie miałabym cienia wątpliwości, z kim powinna zostać Arabica, choćby mi nie wiem jak serce miało pęknąć - wystarczy mi popatrzeć na jej rozanielone oczy, gdy wraca do domu, jak się przed nim wije z radości, jak go nie odstępuje nawet na krok. I nie ma tu znaczenia, ze to ja jestem osobą, która o nią dba, zabiega, napełnia miski, i generalnie spędzam z nią co najmniej dwukrotnie więcej czasu, niż Bohdan. Ja mogłabym z jej życia zniknąć bez problemu, Bohdan już nie.