Isabella

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
Creme
Hodowca
Posty: 238
Rejestracja: 24 sty 2009, 21:39
Hodowla: Isena*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Mikołów
Kontakt:

Post autor: Creme »

Tyle kłaczków, że ho ho, sweterek się zrobi albo filcowanki :-D
Tak poważnie to może być spowodowane hillsem i problemami z siuśkami.
Paulina, a może spróbować zrobić badanie moczu w innym laboratorium i pobrać mocz do jałowego pojemnika jak na posiew.
Mocz też musi być odpowiednio pobrany, z czystej pupci i środkowego strumienia, bezpośrednio do pojemnika- w innym wypadku będą wychodzić cuda. Mocz zanosimy do laboratorium świeży, jeżeli za długo postoi będzie już niewiarygodny.
Trzeba by się także zastanowić na jakim tle dziewczyny mają stany zapalne, u jednej może się zdarzyć, ale u obu na raz może wskazywać na jakiś czynnik zewnętrzny.
Martwi mnie bardzo ten przedłużający się problem :-(
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dorszka »

Przeanalizowałam jeszcze raz wątek, i według mnie dziewczyny mają problemy z powodu przewlekłego stresu, w jakim się znajdują. Nie ma między nimi porozumienia, a trochę czasu już minęło. Mają tylko jeden drapak, a wszystko wskazuje na to, że obie lubią wyższe miejscówki. Isabella trzyma się parapetów, półki na drapaku, wybiera fotel bądź krzesło, takich samych powierzchni trzymała się u rodziców. Przy drugim kocie, który też chciałby skorzystać z takich miejsc, robi się ciasno, i nie chodzi tu o metraż, bo ciasno może być dwóm kotom nawet w 100 metrowym mieszkaniu czy domu, jeśli nie jest do nich dostosowane. Drugi kot to co najmniej drugi drapak, a z moich obserwacji zasada jest tu prosta, jak z kuwetami - czyli ilość drapaków to ilość kotów + jeden, albo jakieś miejsce równie atrakcyjne jak drapak. Mówię o drapakach na pomieszczenie, a nie na całe mieszkanie. Chyba, że drapak jest tak rozbudowany, że ma kilka miejscówek równorzędnych, równie dobrze położonych, ale nikt z nas nie ma takich pokoi, żeby tak rozległy drapak sobie wstawić. Szafa też jest tylko jedna, więc i o miejscówkę na szafie będą niesnaski.

To moje zdanie, według mnie są to kluczowe zadania stojące przed Panią, jeśli chodzi o koty. Inaczej będą tylko ciągle nowe i nowe leki, które tak naprawdę będą zaleczały objawy, a nie likwidowały przyczynę problemów.

I jeszcze dokładna naprawdę analiza moczu - tak, jak pisze Creme, trzeba go naprawdę z głową złapać i zanieść "na świeżo".
Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 5837
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Post autor: Danusia »

Oj tak świete słowa Dorszki :ok:

Ja widzę jak jest u mnie i naprawdę jest to bardzo ważne ,żeby kociaki miały po dwie podobne miejscówki ( chyba ,że futerek więcej to wtedy oczywiście więcej) koty żeby się dobrze tolerowały ,żeby nie było rywalizacji powinny mieć te same możliwości wylegiwania się czy zabaw.
Pomijam kwestię małpowania <lol> co jeden chce za chwile robi drugi ale dla ich zgody i bezstresowego życia niestety powinno się dostosowywać nasze mieszkanie też do ich potrzeb.

Stres jest najgorszą dolegliwością dla kota od tego moze mieć chore omalże wszystko .
Awatar użytkownika
PaulinaP
Posty: 160
Rejestracja: 12 lip 2011, 19:25

Post autor: PaulinaP »

Serdecznie dziękuję za opinię i rady. mnie też martwi kwestia z niedobrymi wynikami moczu :-( Wdarło sie kilka niejasności więc napisze więcej dla pełnego obrazu sytuacji i diagnzy problemu.
Obecnie 2 dziewczyny są na Hilsie c/d urinary, Iza dodatkowo na paście uropet. maja do dyspozycji sporo miejsca, gdzie mogą się napić wody-2 miski ze zmienianą 2 razy dziennie wodą+fontanna. Iza często siedzi w łazience i popija prosto z kranu. raz zdarzyło mi się pobrać mocz po południu i zawieść od razu po konsultacji z weterynarzem, poza tym mocz zawsze jest poranny, pobierany na umyty talerzyk i przelewany do plastikowego sterylnego pojemniczka (zakupiony w aptece, zwykle mam w domu kilka na zapas). próbka od razu dociera do laboratorium. maksymalnie do godziny.
jeśli chodzi o sierść to: generalnie sierść Bakalii odkąd u nas jest się poprawiła, jest bardziej błyszcząca i problem z łupieżem zniknął jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki (chociaż mała gubi sierść podczas czesania tzn. był taka 1 sytuacja opisana przez mnie poprzednio).
Jeśli chodzi o drapaki to duży jest z budką i 3 półkami, właściwie 4 i jest też mały z jedną półką. zwykle Iza siedzi na dużym na najwyższej półce a mała na małym po 2 stronie pokoju. bywa też tak, że Iza patroluje pokój z szafy, a mała siedzi na drapaku lub na parapecie.
poza tym jest jeszcze 1 budka, otwarty transporter na szafie i reniowe legowisko również na szafie. gonitwy są ale jest ich mniej. Iza nie zawsze atakuje małą, a Bakalia już tak nie ucieka, nawet zaczepia łapą. Feliway nadal w kontakcie.
Creme, Dorszka jak teraz widzicie kwestie przewlekłego stresu? Danusia co o tym myślisz? może ja rzeczywiście czegoś nie dostrzegam.
Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 5837
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Post autor: Danusia »

Ja wiem ,ze to nie jest takie proste.

Zwierzaki żeby były zdrowe i szczęśliwe to niejednokrotnie mnóstwo wyrzeczeń z naszej strony.
Ja mam wrażenie ,ze Bakalia nadal się boi i czuje sie niepewnie.
Może trzeba jej okazywać jeszcze więcej czułości i ciepła. Mój mąż dzisiaj jak wrócił do domu( nie było go w weekend) to stwierdził ,że mnie i córce juz całkiem odbiło z tymi kociszonami bo my wiecznie cos przestawiamy , kombinujemy żeby było im jak najlepiej.
I napisze Ci tak u mnie w domu oba koty zachowuja się zupełnie inaczej w zależności w którym są pokoju. Jak u córki ,a to pokój rezydenta-Kolorusia to koteczka- Kala jest mniej aktywna i taka wyciszona , gdy są w dużym pokoju gdzie ona śpito ona tam rozrabia równo , Koloruś też szaleje aletak różnie , natomiast najlepiej się czuja i ganiaja po pozostałych pomieszczeniach takie strzały biegają i sie gonia ,ze ja truchleje ,ze im sie coś stanie.
A dzisiaj Kala nie opuszcza moich kolan aż mi sie ciężko pisze , więc Koloruś też śpi cały dzień.
Naprawdę nie wiem co powinnaś jeszcze zmienic.
Awatar użytkownika
PaulinaP
Posty: 160
Rejestracja: 12 lip 2011, 19:25

Post autor: PaulinaP »

Porcja świeżych zdjęć.

[center]

Obrazek
---
Obrazek
---
Obrazek
---
Obrazek
---
Obrazek
---
Obrazek
---
Obrazek
---

Reniu zastanawiamy się nad zakupem jeszcze jednego legowiska :-D
[/center]
Awatar użytkownika
madziulam2
Agilisowy Rezydent
Posty: 2820
Rejestracja: 17 lis 2009, 18:18
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków

Post autor: madziulam2 »

Paulinka mi się zdjęcia nie wyświetlają :(
Awatar użytkownika
PaulinaP
Posty: 160
Rejestracja: 12 lip 2011, 19:25

Post autor: PaulinaP »

u mnie jest ok..hm...

coś chyba nie tak z serwerem z zdjęciami, zaraz poszukam innego.
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

U mnie też nie widać zdjęć :-(
Awatar użytkownika
maga
Hodowca
Posty: 3486
Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
Hodowla: KRABRIKA*Pl
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków
Kontakt:

Post autor: maga »

U mnie też widoków nie ma :(
Zablokowany