Bazyl, Simon i Apsik

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Agnieszka7714
Posty: 2450
Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław

Post autor: Agnieszka7714 »

Wiedziałam, że jak wiosna zawita u Was to i u nas też, bo przy takich fotach to zimno już mi nie jest. Piękne futra, skąpane w słońcu. Mogę tu jeszcze posiedzieć i pogrzać oczy <mrgreen>
Awatar użytkownika
Joanna P.
Posty: 2644
Rejestracja: 08 wrz 2011, 21:05

Post autor: Joanna P. »

Anitko, pięknie tam u Ciebie na balkonie - aż bym sobie też przysiadła w słoneczku :)

Głaski dla trzech wspaniałych :kotek: :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

Anitko a czy ta Pani nie chciałaby czasem zamienić ze mną mieszkania?
Ja bym chętnie się przeprowadziła i też bym na balkonie przesiadywała i bajerowała Twoje kociaczki <mrgreen>
Ciekawe, jak by Twoje cielaki zareagowały, gdyby zobaczyły, że obok jakieś nowe dwa cielaki się w słonku wygrzewają :-D
Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 5837
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Post autor: Danusia »

Przecudne masz Anitko koty :ok: tyle w nich ciepła <zakochana> <serce>

mogłabym jako czwarty z Wami zamieszkac <lol>

podziwiam nieustannie Twój avatarek <lol> w czym go obrabiałaś jeśli mogę zapytac ?

:kotek: <zakochana>
:kotek: <zakochana>
:kotek: <zakochana>
Awatar użytkownika
Ada
Posty: 995
Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
Płeć: kobieta
Skąd: Polska

Post autor: Ada »

- piekne zdjęcia balkonowe,,,cudne "Cielaczki"....i dobrze , że Apsik broni terytorium....hehehe nie wystarczy palec włożyć przez siatkę, trzeba najpierw zasłużyć na zaufanie kotka a dopiero głaskać.... ;-))

- a my podlizujemy się kociaczkom i przesyłamy głaski wirtualne i całujemy noski - a owieczkę karakuł 'ową całujemy szczególnie :kiss: :kotek: :kiss: :kotek: :kiss: :kotek:

- Twoje kotki są szczęśliwe, to widać od razu...piękny to widok, bo czyż jest coś bardziej pięknego na świecie od szczęśliwego wyluzowanego kota, który mruży oczy w słońcu i pomrukuje z rozkoszy??? <serce> <serce> <serce>
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Post autor: margita »

ja też uwielbiam oglądać Twoje kociaste ..... Ty to masz dobrze, można na nie patrzeć chyba godzinami ... <serce> <serce> <serce>
Awatar użytkownika
manita
Agilisowy Rezydent
Posty: 3446
Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
Kontakt:

Post autor: manita »

Danusia pisze: Twój avatarek <lol> w czym go obrabiałaś jeśli mogę zapytac ?
Danusiu to darmowy photoscape
Awatar użytkownika
Giovanna
Posty: 258
Rejestracja: 03 lut 2012, 12:21

Post autor: Giovanna »

Nie no ja się muszę przeprowadzić! Nie dość, że sasiadka ma tak dobrze, to jeszcze u Ciebie wiosna. U mnie wreszcie słońce, ale zimno i to zielone jakoś powoli wychodzi. Czy ktoś mógłby coś zrobić z tą wiosną?! Apsik się tak pięknie komponuje z tym mini skalniaczkiem <zakochana> Przyznam się, do niedawna takie chudzielce to nie bardzo..., ale Apsik to jest moja miłość, te oczyska przebłękitne!
Oczywiście reszta stada także piękna, oczy piękne wszystko brytkowo piękne, ale nie przebłękitne...
Asiiaba
Posty: 15
Rejestracja: 16 kwie 2012, 22:04

Post autor: Asiiaba »

świetne futrzaki :-) a jakie ciekawskie i już korzystają z ciepełka :) moje jeszcze nie chcą wychodzić mimo że już słonko się pokazuje , zmarzluchy wolą w domu ale u Ciebie pięknie na balkonie , dużo słoneczka
Awatar użytkownika
manita
Agilisowy Rezydent
Posty: 3446
Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
Kontakt:

Post autor: manita »

U nas też jeszcze nie tak ciepło ale już słonko świeci więc jest lepiej.
Giovanna pisze:Przyznam się, do niedawna takie chudzielce to nie bardzo..., ale Apsik to jest moja miłość, te oczyska przebłękitne!
Nie ty jedna. Ja choruję na sphinksa ale mam wielkie STOP w domu. "...Łyse to jakieś takie, blle". No cóż począć. jak w końcu po kilku miesiącach ubłagałam małża o trzeciego kota szukałam brytka. Byłam już po rozmowach odnośnie złotka i czekolady i nagle jak grom z jasnego nieba on Apsior chuderlak we własnej osobie. Chłop popatrzył- jakiś poparzony- mówi. Popatrzył raz, drugi, trzeci- widzę, że mu tam coś mięknie w końcu wybełkotał- rób babo co chcesz. Więc ja do taty, Julkę za rękę, transporter pod pachę i jazda do Wrocławia. Ojciec mówił, że zwariowałam- kolejny kot w domu <diabeł> . Ale gdy tylko Pani Sabinka otworzyła nam drzwi i to małe, maciupeńkie w ilości dwóch małych i dwóch dużych kotów radośnie wyleciało na powitanie i tato przepadł. A ten mały lanser wskoczył dziadkowi na ramię, jęzorem ucho dawaj czyscić zaczął i dziadek przepadł z kretesem. Póżniej Julkę urabiać raczył, choć ta i tak w skowronkach już była. O mnie tylko w przelocie zachaczył, bo przecież wiedział, ze ja padłam z zachwytu jeszcze przed komputerem- i dupkę swoją chudą w transporterku ulokował, gotowy do jazdy do domu nowego. Na marginesie jego brat nie był nami zainteresowany.
Po przybyciu do domu Apsior pana zaczął urabiać i to skutecznie. dzisiaj to jego kot i z nim pierwszym wita się wracając do domu.

Najbardziej kocham go za charakterek, nie charakter tylko właśnie taki rojberski charakterek. Gdy rano budzi mnie szczypaniem ząbkami w rekę- bo przecież micha pusta a on puchę by spałaszował. za te jego wyrt, wyrt kiedy się przymila, za machanie ogonkiem, za baranki, za skoki na ramię, gdy tego się najmniej spodziewasz, za buziaki, za to, ze pozwala się jak dziecko lulać na rękach i za to jak się cieszy gdy wracamy do domu.
Zablokowany