Bardzo mi przykro [*] Borelioza nie zawsze jest łatwa do wyleczenia.. jeszcze przy takiej ilości kleszczy
A zabezpieczenia nie zawsze chronią całkowicie przed kleszczami, choć aż tyle mieć nie powinna.
Teraz nie ma co gdybać, bo psiutuś biedny już sobie śpi. Współczuję bardzo bardzo !.
Trzymaj się mocno !
Strasznie współczuję
U moich teściów pół roku temu zdarzyła się podobna historia, pies (też Husky) zwiał, został znaleziony ledwo żywy, ale diagnoza była inna - pobicie Niestety trzeba było uśpić psinę..)
ja w marcu pożegnałam naszą sunię jamniczkę która dożyła z nami swojej starości i odeszła cichutko współczuję Ci i ściskam mocno kotka cudo <zakochana>