Mossy z TYCAT PL, w domu zwana Luną - liliowa brytyjka :))
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- Ania_83
- Posty: 1415
- Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15
Powoli staram się moje dwie kochane istoty przyzwyczajać do siebie ale to nie tak szybko bo widuja się nie tak często jakbym chciała.
Ogólnie rzecz biorąc na dworze wspólna zabawa to póki co nie ma szans bo Lunie oczywiście też wzięłam na spacerek - a co.. tyle że była tak przerażona tak wielką przestrzenią i odgłosami że w sumie próbowała tylko uciekać w krzaki
W domu natomiast jest coraz lepiej. Co najważniejsze i Lunia i Gabi są bardzo siebie ciekawe. Początkowo Gabi chodziła cały czas na smyczy ale ostatnim razem była puszczona. Lunia ma swój azyl gdzie może pójść jak nie chce być w pobliżu psa bo pies tam nigdy nie wchodzi ale i tak jest to tak ciekawski kociak że i tak cały czas była blisko psa ale w bezpiecznej odległosci.
Gabi jest psem który kocha wszystko więc najgorsze jest to że ona biegnie do Lunki cała szczęśliwa a Lunia ucieka, by za 10 sec wrócić.
A najbardziej się usmiałam jak Gabi spała na swoim posłaniu a mój ciekawski kot dwa razy przyszedł do jej posłania i wąchała, wąchała i wąchała - co to za stwór? <rotfl> Do czasu aż Gabi sie nie obudziła zdziwiona <lol>
Lunia widać że bardzo by chciała z pieskiem posiedzieć ale jeszcze jest ostozna - w końcu to duzy pies ktory płacze nieszczęśliwie jak widzi kotka pod stołem i nie może sie do niego dostać. Gdyby była troche delikatniejsza to poszłoby szybciej :-P
Ogólnie rzecz biorąc na dworze wspólna zabawa to póki co nie ma szans bo Lunie oczywiście też wzięłam na spacerek - a co.. tyle że była tak przerażona tak wielką przestrzenią i odgłosami że w sumie próbowała tylko uciekać w krzaki
W domu natomiast jest coraz lepiej. Co najważniejsze i Lunia i Gabi są bardzo siebie ciekawe. Początkowo Gabi chodziła cały czas na smyczy ale ostatnim razem była puszczona. Lunia ma swój azyl gdzie może pójść jak nie chce być w pobliżu psa bo pies tam nigdy nie wchodzi ale i tak jest to tak ciekawski kociak że i tak cały czas była blisko psa ale w bezpiecznej odległosci.
Gabi jest psem który kocha wszystko więc najgorsze jest to że ona biegnie do Lunki cała szczęśliwa a Lunia ucieka, by za 10 sec wrócić.
A najbardziej się usmiałam jak Gabi spała na swoim posłaniu a mój ciekawski kot dwa razy przyszedł do jej posłania i wąchała, wąchała i wąchała - co to za stwór? <rotfl> Do czasu aż Gabi sie nie obudziła zdziwiona <lol>
Lunia widać że bardzo by chciała z pieskiem posiedzieć ale jeszcze jest ostozna - w końcu to duzy pies ktory płacze nieszczęśliwie jak widzi kotka pod stołem i nie może sie do niego dostać. Gdyby była troche delikatniejsza to poszłoby szybciej :-P
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
- Ania_83
- Posty: 1415
- Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
- Ania_83
- Posty: 1415
- Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15
No to dodajemy. Luncia na pierwszym spacerku. Generalnie średnio jej się podobało, bo biedactwo moje było dość mocno przestraszone
[img]https://lh6.googleusercontent.com/-kmTa ... 63.JPG[img][/img]
[img]https://lh6.googleusercontent.com/-urm- ... 64.JPG[img][/img]
[img]https://lh6.googleusercontent.com/-NlaT ... 78.JPG[img][/img]
[img]https://lh6.googleusercontent.com/-kmTa ... 63.JPG[img][/img]
[img]https://lh6.googleusercontent.com/-urm- ... 64.JPG[img][/img]
[img]https://lh6.googleusercontent.com/-NlaT ... 78.JPG[img][/img]