Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY
- Gosia i Ira
- Hodowca
- Posty: 1683
- Rejestracja: 25 lis 2008, 11:49
- Kontakt:
- Agnes
- Posty: 4906
- Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42
a może trzeba spróbować z inną szczotką?yamaha pisze:<oops> dziekuje
Futerko, jak widac, nie bardzo wyczesane, bo Missy zdecydowala, ze szczotka jest wrogiem n°1 <lol> (plecki i przod jeszcze jakos znosi, ake jak tylko dotykamy szczotka brzusia albo tylnych lap to kicia ucieka gdzie pieprz rosnie)
piękna z niej panna
- Joanna P.
- Posty: 2644
- Rejestracja: 08 wrz 2011, 21:05
Z tego powodu (kiedyś miałam persa, który także ze szczotką był na bakier) wolę podziwiać "waciki" u innychyamaha pisze:<oops> dziekuje
Futerko, jak widac, nie bardzo wyczesane, bo Missy zdecydowala, ze szczotka jest wrogiem n°1 <lol> (plecki i przod jeszcze jakos znosi, ake jak tylko dotykamy szczotka brzusia albo tylnych lap to kicia ucieka gdzie pieprz rosnie)
- kosanna
- Posty: 1050
- Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37
Toż to Anna Karenina w całej okazałośc w krynolinieyamaha pisze:Zadumala mi sie kotka....
[url=http://img545.imageshack.us/img545/483/p1040757i.jpg]Obrazek[/URL]
Uploaded with ImageShack.us
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Dziekuje (Missy tez Wam macha lapka, w podziekowaniu za komplementy).
Co do rozrywek w ogrodzie : ogladac co ma, to na pewno !
Mocno, BARDZO mocno nawet sie jednak wahamy co do pomyslu "wypuszczenia kota" do ogrodu (oczywiscie najpierw "na smyczy").
Missy ma 6 miesiecy, nigdy "na dworze" nie byla, bo wyhodowana jest w mieszkaniu.
No i sami nie wiemy, czy lepiej jej "nie kusic" (no bo wiadomo, poki co, "wolnosci" nie zna, wiec za nia nie teski), a z drugiej strony - mamy dom z duzym ogrodem, troche szkoda, ze kicia go "zza szyby" tylko zna.
Co do rozrywek w ogrodzie : ogladac co ma, to na pewno !
Mocno, BARDZO mocno nawet sie jednak wahamy co do pomyslu "wypuszczenia kota" do ogrodu (oczywiscie najpierw "na smyczy").
Missy ma 6 miesiecy, nigdy "na dworze" nie byla, bo wyhodowana jest w mieszkaniu.
No i sami nie wiemy, czy lepiej jej "nie kusic" (no bo wiadomo, poki co, "wolnosci" nie zna, wiec za nia nie teski), a z drugiej strony - mamy dom z duzym ogrodem, troche szkoda, ze kicia go "zza szyby" tylko zna.
-
dora
- Hodowca
- Posty: 198
- Rejestracja: 05 kwie 2012, 14:14
- Hodowla: Rizadora*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Gdynia
- Kontakt:
Zapewne gdy posmakuje natury będzie ją ciągnęło do ogrodu. Tak jest z moimi kociakami posmakowały balkonu i zwłaszcza Heron potrafi drapać w okienko, żeby go wypuścić, a balkon nie zabezpieczonyyamaha pisze:Dziekuje (Missy tez Wam macha lapka, w podziekowaniu za komplementy).
Co do rozrywek w ogrodzie : ogladac co ma, to na pewno !
Mocno, BARDZO mocno nawet sie jednak wahamy co do pomyslu "wypuszczenia kota" do ogrodu (oczywiscie najpierw "na smyczy").
Missy ma 6 miesiecy, nigdy "na dworze" nie byla, bo wyhodowana jest w mieszkaniu.
No i sami nie wiemy, czy lepiej jej "nie kusic" (no bo wiadomo, poki co, "wolnosci" nie zna, wiec za nia nie teski), a z drugiej strony - mamy dom z duzym ogrodem, troche szkoda, ze kicia go "zza szyby" tylko zna.