Miss_Monroe pisze:dziewczyny dawajcie swoje kociaste do mnie, Bentley tak rozkłada się przy czesaniu, że wygląda jak dywanik łazienkowy <lol> może nauczy wasze maluchy "pozy" do czesania <lol>
Dawaj adres, pakuje Missy w pudlo i wysylka Express'em do ciotki MM, na szkolenie
(zabule za paczke jak za zboze, przy tej mojej "kruszynce" <lol> )
margita pisze:a ja mam dziś wolne i chyba skoczę na plażyczkę - bo takie ciepłe dni często się u nas nie zdarzają .... <lol> chociaż na godzinkę ... :-)
ja wczoraj miałam dużo pracy .... tak dla pocieszenia ... <mrgreen> i wsparcia .... <mrgreen>
Oh, ja niby w biurze siedze... ale jako, ze mam prace ktora "sama zarzadzam", to jak mi sie naprawde bardzo nie chce (= czytaj : DZIS), to nie pracuje, tylko sie obijam ! W reszte tygodnia wiecej popracuje, i tyle ! :->
Chociaz "plazy" Ci zazdroszcze....... <roll>
yamaha pisze:Dawaj adres, pakuje Missy w pudlo i wysylka Express'em do ciotki MM, na szkolenie (zabule za paczke jak za zboze, przy tej mojej "kruszynce" <lol> )
To ja dorzucę swojego Lubka, bo rytuał czesania to droga przez mękę. A później jest jeszcze foch i wylizywanie sierści z wyrzutem "co mi zrobiłaś, babo?!"
no u nas też strasznie sucho ....
odezwę się po powrocie,
mam nadzieję, że już tam będziesz .... tylko okularów przeciwsłonecznych nie zapomnij ... <mrgreen>
pozdrowionka