Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
<ok> Witaj, Snow !Snowshoe pisze:A wiecie jakie ja faux passe popełniłam? Pierwszego posta napisałam o naszym brytyjczyku, a nawet się tutaj nie przywitałam z użytkownikami. Przepraszam i witam Was
Tak naprawde to to jest temat, zeby przedstwic moja Missy, a nie "ogolny" (chodziaz tytul rzeczywiscie moglby na to wskazywac, zgadzam sie).
Radze Ci "otworzyc" swoj wlasny topic w "Pokaz nam swojego kota" ( i przedstwaic nam wszystkich czworonoznych czlonkow Twojej rodzinki), ale jak bardzo chcesz, to moge sie moim podzielic <tańczy>
P.S. Faux pas, bez "se"
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
a widzisz ... o tym nie pomyślałam .... <mrgreen>yamaha pisze:To masz moze szanse![]()
A Ksiezniczkom przeciez o zarcie nie godzi sie prosic..... <lol>
no Bronisław do honornych niestety nie należy ... :-P
fikołki, przewracanki, miauki, baranki - bele tylko ulubioną puszeczkę dostać ....
Snowshoe ... nie martw się, to my Ciebie witamy w Twoim wątku ... <mrgreen>
a tu możesz podziwiać księżniczkę z przepięknym ogonem ... drugiej takiej na forum nie ma ... :-)
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Dziewczynki moje miśki to nie siedzą tak grzecznie rano z tego powodu, że potem jedzonko dostaną. One po prostu są wtedy takie rozleniwione i skore do głaskanek. A o jedzenie to się nigdy nie proszą właściwie. Takie mam jakieś dziwne koty. Jedynie jak obiadek dostają (puszkę lub mięsko) wtedy Brysia robi kilometry kręcąc się i wrzeszcząc, żeby mnie pogonić. A tak to nie.
Brzuszków właściwie nie czeszę, bo Brysia się nie da, zaraz by kopała i gryzła, taka z niej gryzelda. A Tami to się wywali czasem do góry kołami i mogę czesać, tylko że właściwie nie ma sensu, bo na brzuchu to im kłaki nie wychodzą. Za to portki to sobie od czasu do czasu skubię palcami, jak kurczaka <lol>
Trzeba po prostu znaleźć sposób i odpowiedni czas na swojego kota. Nie ukrywam, że wiek ma też swoje znaczenie. Im starszy kotuś tym coraz lepszy i więcej sobie daje zrobić.
Brzuszków właściwie nie czeszę, bo Brysia się nie da, zaraz by kopała i gryzła, taka z niej gryzelda. A Tami to się wywali czasem do góry kołami i mogę czesać, tylko że właściwie nie ma sensu, bo na brzuchu to im kłaki nie wychodzą. Za to portki to sobie od czasu do czasu skubię palcami, jak kurczaka <lol>
Trzeba po prostu znaleźć sposób i odpowiedni czas na swojego kota. Nie ukrywam, że wiek ma też swoje znaczenie. Im starszy kotuś tym coraz lepszy i więcej sobie daje zrobić.
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
Soniu z tym wiekiem kociastych to chyba prawda ... im są starsze tym ich zaufanie do nas rośnie i właściwie jest bezgraniczne ... Bronek mi ufa w każdej sytuacji i poddaje się wszystkim zabiegom - ewentualnie po czasie jak okazuje się że to nie do końca fajne dla niego wtedy skarży się miaucząc i szuka ale spokojnie sposobu na oddalenie się ... to nawet nie jest ucieczka ... :-)
sorry za <offtopic>
sorry za <offtopic>
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
