Po kilku miesiącach czytania Waszego forum z ukrycia, postanowiłam się w końcu ujawnić.
Może na wstępnie kilka słów o mnie i mojej przygodzie z Brytkami. Przyznam, że kiedyś nie przepadałam za kotami <oops> Taki stan utrzymywał się do momentu kiedy zobaczyłam w internecie zdjęcie kota brytyjskiego. Od tamtej chwili dostałam fioła na ich punkcie. Długo marzył mi się niebieski Brytyjczyk.
Marzenie spełniło się w styczniu tego roku. Wtedy zamieszkał z nami Gordon. Kot idealny. Odnosi się to zarówno do charakteru jak i wyglądu. Dał nam mnóstwo radości, która niestety trwała zaledwie 3 miesiące. Gorduś zachorował na FIP. Miał tylko pół roku
Ktoś mi wtedy powiedział że najlepszym lekarstwem na ból po stracie kota jest drugi kot. Teraz mogę to potwierdzić. Szybko zdecydowaliśmy się na zakup kociaka. Oczywiście obowiązkowo niebieskiego kocurka
A tu zdjęcia z pierwszych dni w nowym domku :-)

Obecnie chłopaki mają 4,5 miesiąca.
Barney zwany też Barnoldem. Początkowo strachliwy dzikusek, totalnie niedotykalski. Potrzebował sporo czasu żeby się oswoić. Teraz jest tak, że to on wybiera moment kiedy chce być miziany. Ale jak już mu się zbierze na pieszczoty to końca nie widać:) Ma swój charakterek, ale jest przeuroczy. Straszny z niego leniwiec. Kiedy Horton gania i skacze np. za piórkami, on woli poczekać aż piórko samo przyjdzie. Po co się wysilać..
Horton, ma cudny charakter. Od początku ogromny pieszczoch. Nie było z nim żadnego problemu jeśli chodzi o aklimatyzację. Od początku był odważny i wszędobylski. Mizianie.. zawsze i wszędzie. Jest zdecydowanie aktywniejszy niż Barney.
Te dwa kociaki to diabełki wcielone <diabeł> z anielskimi pyszczkami <święty> . Psocą na potęgę. Pod tym względem są bardzo kreatywne. Dziś np. wyprałam biały fotel i zostawiłam w pokoju żeby wysechł. Jakie było moje zdziwienie kiedy przyszłam po jakimś czasie a fotel miał już łapkowy wzorek.. Hmm, sugestia że białe jest nudne <?> Niewinne miny gdy je złapie na gorącym uczynku.. bezcenne..
To teraz kilka zdjęć naszych łobuziaków :-)
Trochę lenistwa
Oj chyba się rozpisałam, jak na pierwszy post :->
