Zdrowiejcie, kiciaczki male wesole <ok>
Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
- AgnieszkaP
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 4857
- Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
Oj Kotku, współczuję dylematów dwupaku w domu. Tak to już bywa, że są i radości i smutki. Może podpowiem Ci jak u nas wet kazał rozwiązać problem karmy. Generalnie w miskach jest i była karma dla dorosłych kotów. Wet stwierdził, że problemu nie będzie gdy mały podje jej trochę (tak samo było jak do domu przyjechał Vini). I jak tylko mam możliwość przyłapania młodego jak zbliża się do michy to dosypywałam mu kitena, tyle aby zjadł i nie zostawało w misce dla rezydentów. Ale i tak troszkę podjadali.
Trzymam kciuki za chłopaków, a te odgłosy to faktycznie kłaki, spróbuj dosypać siemię lniane (zmielone) do jedzenia. Dobrze działa na kłaki w brzuszku.
Trzymam kciuki za chłopaków, a te odgłosy to faktycznie kłaki, spróbuj dosypać siemię lniane (zmielone) do jedzenia. Dobrze działa na kłaki w brzuszku.
- Hannah2
- Posty: 462
- Rejestracja: 06 gru 2011, 11:26
Kotku nie martw sie na zapas.
U mnie przy 4 kotach, nie raz znajduję w kuwecie luźne koopale (i nawet nie wiem czyje), wręcz rzadkie, ale zaraz samo przechodzi, tak że nawet do weta nie muszę chodzić. Wymioty też sie czasem zdarzają - każdemu z nich, raz zwymiotuje i koniec wiecej nie.
Trzymam kciuki, żeby okazało sie to "jednorazowe" i żeby nie było to nic poważniejszego.
U mnie przy 4 kotach, nie raz znajduję w kuwecie luźne koopale (i nawet nie wiem czyje), wręcz rzadkie, ale zaraz samo przechodzi, tak że nawet do weta nie muszę chodzić. Wymioty też sie czasem zdarzają - każdemu z nich, raz zwymiotuje i koniec wiecej nie.
Trzymam kciuki, żeby okazało sie to "jednorazowe" i żeby nie było to nic poważniejszego.
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie