Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Post autor: asiak »

Kotku nie martw się, miejmy nadzieję , że to chwilowa niedyzpozycja.Trzymam kciuki za ładne qupalki <ok>
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Post autor: margita »

Kotku ... jak tam sytuacja?
Awatar użytkownika
Ellesmera
Posty: 135
Rejestracja: 30 wrz 2011, 20:04

Post autor: Ellesmera »

My też trzymamy mocno <ok> Będzie dobrze bo nie może byc inaczej :-)
kotku
Posty: 4225
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51

Post autor: kotku »

Sytuacja chyba się stabilizuje :) Dziś w kuwecie póki co był jeden qpalek i już był lepszy niż wczoraj. Może to faktycznie ta puszka.. Posłuchałam rady Magi i dałam chłopakom trochę probiotyku. Wymioty się nie powtórzyły, a Tosiek zajada bezo-peta prosto z tubki :kotek: gdy próbowałam karmić go łyżką uciekał i grymasił. Myślałam, że muszę przemocą więc przytrzymywałam go i próbowałam "wstrzyknąć" do paszczy - oj jak się złościł mały złośnik. Za nic nie dał sobie tego wsadzić.
A jak tylko podeszłam z tubką i powiedziałam - dobra stary, sam zjedz, co? I mój diaboł zamienił się w aniołka i grzecznie zlizuje z tubki gdy się go prosi a nie przymusza. Jaki on już jest dojrzały i mądry! <mrgreen> <zakochana>

Opowiem Wam co dziś w nad ranem się stało - chciałam cyknąć fotkę lub nagrać filmik z komórki, ale nie zdążyłam. Morus nad ranem, najchętniej ok czwartej, przychodzi i zaczyna ssać. Ssie wszystko - moje uszy, brodę, palce, nos.. oblizuje mnie, ssie i jednocześnie podgryza co jest bolesne i na co mu nie pozwalam. Ale on charakter ma i się nie poddaje :mimbla: Więc taka zabawa trwała gdzieś do 6. W końcu załamałam się, stwierdziłam, że nie mam siły i zaniosłam go do śpiącego Tośka mówiąc - Tosiek zrób coś z nim, bo ja nie mogę.
A Tosiek grzecznie wystawił brzuszek, mały uczepił się - teraz nie wiem czy jego futra czy którejś łapy i zaczął go ssać. A ten cierpliwie czekał, polizał go po główce aż mały zasnął.. <zakochana> Zwariowałam. Mam takie wspaniałe "dzieci"...

Matko, właśnie Morusek dosłownie sturlał się ze schodów na podłogę koziołkując <shock> i bawi się dalej... kosmos mówię Wam.
Dziękuję, że z nami jesteście!!!!
kasia z gdyni
Posty: 492
Rejestracja: 30 cze 2009, 16:34
Kontakt:

Post autor: kasia z gdyni »

Aaale czad Tosiek zamieniał się w mamke <shock> głaski dla chłopaków :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Post autor: yamaha »

Czy Tosiek NA PEWNO nie jest kotka ? :->
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

Cudnie się Tosiek zachowuje względem Moruska <zakochana>
Morusek to takie malutkie dzieciątko jeszcze, dlatego mu mamusi brakuje, stąd te ssanie.
Tosiek wylizując go uspokaja maluszka.
Super się zgrali Twoje chłopaki <klaszcze>
Głaski posyłam i całuski :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Post autor: margita »

ale z tego Tośka cudowny chłopak <zakochana>
chyba Bronka do niego wyślę na nauki ... :-P
to miałaś fajny widok ... zazdroszczę ... <serce>
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Post autor: Miss_Monroe »

Sonia ma rację, małemu brakuje mamy i po prostu za szybko ją "stracił", moja przyjaciółka nazywa to "chorobą sierocą u kotów" <lol> . Bardzo się cieszę, że Tosiek tak pięknie małym się opiekuje i tyle mu czułości okazuje <zakochana> . Będzie z tego przyjaźń <ok> !
Awatar użytkownika
Agnieszka7714
Posty: 2450
Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław

Post autor: Agnieszka7714 »

Moruskowi brakuje mamy. Bidulek, ale dobrze, że ma Was, którzy mu ją zastępujecie. :ok:
Zablokowany