Effy i Tori :)
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
Ech.... z nieba woda kapie.... coś się popsuło, próbowałam naprawić, ale nic z tego. Przez to wszystko mój balkon dziś nie działa, bo kto by chciał, żeby się woda na niego lała. Ciężkie czasy idą.
Ale! Ha... w nocy wygryzłam dziurę w pudle! Okazało się, że środku już coś siedzi, więc nie mogłam się wepchać, ale mina Pani M. rano - bezcenna <lol>
Śmieszne te czlowieki :-)
Pani M. pozdrawia wszystkich i obiecuje później moje zdjęcia :-)
Ale! Ha... w nocy wygryzłam dziurę w pudle! Okazało się, że środku już coś siedzi, więc nie mogłam się wepchać, ale mina Pani M. rano - bezcenna <lol>
Śmieszne te czlowieki :-)
Pani M. pozdrawia wszystkich i obiecuje później moje zdjęcia :-)
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
hihihi
no Effy 
Wczoraj byłam u znajomego, obciąć pazurki jego niespełna 4 misięcznej kici - masakra była. Młoda fuczała, syczała, dziabnęła mnie ze złości zębami w cyca i przejechała po oku pazurami. Kompletnie nienauczona tego, żeby znosić pewne zabiegi, nigdy wcześniej nikt jej pazurków nie obcinał. Nie korzysta z drapaka, który ma, tylko jeździ pazurami po meblach, drapie okropnie, trzeba bardzo uważać. Oberwałam, bo przyzwyczajona do effy, która robi dosłownie wszystko, żeby człowiekowi - nawet obcemu - krzywdy nie zrobić , nie byłam dość dobrze przygotowana na takie reakcje. Koledze było przykro i głupio, bo jutro rozpoczęcie roku szkolnego, a ja wyglądam jak po bijatyce , kazałam mu się nie martwić - w końcu od czego są cuda do make up <lol>
bardziej się martwię o kotkę, bo jest strasznie rozbrykana i moim zdaniem źle odżywiana. Próbuję przekonać, że tak się kota nie karmi, zaniosłam nawet puszki z dobrą karmą w prezencie dla malucha... nie wiem co mogłabym jeszcze zrobić. Ludzie są strasznie uparci, a moje uwagi traktują jak wymądrzanie się. Nie chcę się wymądrzać, tylko dobrze odżywiony kotek, to zdrowy kotek, długo żyjący kotek - więcej czasu na kochanie i mniej zmartwień... no sama nie wiem. Z drugiej strony też nie chcę się wtrącać, bo sama bym nie chciała żeby mi się ktoś wtryniał w wychowywanie mojego futra ... no i taki mam dylemat. Kolega bliski - przyjaciel.
Aaaa koleżanka jedna - taka co nie lubi kotów - jak jej powiedziałam, że kot cały dzień śpi , a w nocy wariuje to mi powiedziała, żebym kota budziła na siłę i czymś zajęła... no przepraszam, nie jestem złośliwa, ale ...

Wczoraj byłam u znajomego, obciąć pazurki jego niespełna 4 misięcznej kici - masakra była. Młoda fuczała, syczała, dziabnęła mnie ze złości zębami w cyca i przejechała po oku pazurami. Kompletnie nienauczona tego, żeby znosić pewne zabiegi, nigdy wcześniej nikt jej pazurków nie obcinał. Nie korzysta z drapaka, który ma, tylko jeździ pazurami po meblach, drapie okropnie, trzeba bardzo uważać. Oberwałam, bo przyzwyczajona do effy, która robi dosłownie wszystko, żeby człowiekowi - nawet obcemu - krzywdy nie zrobić , nie byłam dość dobrze przygotowana na takie reakcje. Koledze było przykro i głupio, bo jutro rozpoczęcie roku szkolnego, a ja wyglądam jak po bijatyce , kazałam mu się nie martwić - w końcu od czego są cuda do make up <lol>
bardziej się martwię o kotkę, bo jest strasznie rozbrykana i moim zdaniem źle odżywiana. Próbuję przekonać, że tak się kota nie karmi, zaniosłam nawet puszki z dobrą karmą w prezencie dla malucha... nie wiem co mogłabym jeszcze zrobić. Ludzie są strasznie uparci, a moje uwagi traktują jak wymądrzanie się. Nie chcę się wymądrzać, tylko dobrze odżywiony kotek, to zdrowy kotek, długo żyjący kotek - więcej czasu na kochanie i mniej zmartwień... no sama nie wiem. Z drugiej strony też nie chcę się wtrącać, bo sama bym nie chciała żeby mi się ktoś wtryniał w wychowywanie mojego futra ... no i taki mam dylemat. Kolega bliski - przyjaciel.
Aaaa koleżanka jedna - taka co nie lubi kotów - jak jej powiedziałam, że kot cały dzień śpi , a w nocy wariuje to mi powiedziała, żebym kota budziła na siłę i czymś zajęła... no przepraszam, nie jestem złośliwa, ale ...
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
mówiłam mu o forum, ale to nie typ forumowca, czasem mu podsuwam artykuły linkowane tutaj, ale to straszny uparciuch, poczyta, a potem i tak robi swoje.
Przed chwilą odbyłam z nim poważną rozmowę na gg na temat jego kici, zrobiliśmy wspólnie zakupy, obiecał, że nie będzie więcej karmił młodej ryżem z marchewką, a teraz zobaczymy .... kazałam mu zrobić eksperyment i obserwować kupale.
Zdam relację jak się to rozwinie wszystko.
Ale oddając temat mojej boskiej kici muszę napisać, że przez to, że lato żegna się powoli z nami, pogoda do bani - kicia coraz częściej przenosi się do łóżka i przykleja do nas - na zmianę, żeby sprawiedliwie było , kochana nasza <zakochana>
A to bardzo leniwe foteczki weekendowe
a do spania najlepszy tunel
Ej! No dajże pospać !

Przed chwilą odbyłam z nim poważną rozmowę na gg na temat jego kici, zrobiliśmy wspólnie zakupy, obiecał, że nie będzie więcej karmił młodej ryżem z marchewką, a teraz zobaczymy .... kazałam mu zrobić eksperyment i obserwować kupale.
Zdam relację jak się to rozwinie wszystko.
Ale oddając temat mojej boskiej kici muszę napisać, że przez to, że lato żegna się powoli z nami, pogoda do bani - kicia coraz częściej przenosi się do łóżka i przykleja do nas - na zmianę, żeby sprawiedliwie było , kochana nasza <zakochana>
A to bardzo leniwe foteczki weekendowe
a do spania najlepszy tunel
Ej! No dajże pospać !
