Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Post autor: yamaha »

<oops> dziekujemy za komplementy :->
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Post autor: Miss_Monroe »

Piękna <serce> !
Awatar użytkownika
Bartolka
Posty: 1956
Rejestracja: 05 lis 2010, 20:51
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań

Post autor: Bartolka »

Jest z niej prawdziwa Miss <serce>
yamaha :-) Napisz coś o Missy charakterze, jej zachowaniach, upodobaniach i o Waszej relacji :-) Może to przez podobieństwo do forumowej Alicji, ale wydaje mi się, że jest w niej arystokratyczna nuta, szaleństwo owszem, ale duma ponad wszystko ;-))
Awatar użytkownika
ania1978
Posty: 1197
Rejestracja: 23 lip 2012, 10:36

Post autor: ania1978 »

śliczna koteczka <serce> prawdziwa księżniczka <zakochana>
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Post autor: yamaha »

Dobrze Ci sie wydaje, Bartolko. Missy jest przede wszystkim KSIEZNICZKA. I jak na "niebieska ( <lol> ) krew" przystalo, wiekszosc rzeczy robi tak, jak jej sie podoba.
O wybrzydzaniu przy "mokrym" nie bede sie powtarzac, Jej Ksiazece podniebienie lubi tylko rybki. Mieso jest dla pospolstwa. Jak Pancia ma takie kaprysy, zeby nakladac mieso do miseczki, to niech potem wyrzuca. Jej sprawa. Missy wasow w to nie miesza.
Missy miala byc kotem TZ'a (prezent na jego urodziny), ale czy to CZLOWIEK rzadzi w relacji kot/ludz ? Nigdy <lol> Missy wybrala wiec mnie : spi po mojej stronie lozka, mnie wita z dumnie wyprezonym ogonem i przy wejsciu, na kazdym schodku domu, kaze sie miziac, inaczej nie przepusci na nastepny schodek (wchodzenie po schodach na przyklad w poludnie, jak jade na obiad, zabiera mi teraz jakies dobre 5 minut).
Missy nie jest kotem-pieszczochem, do Bentley'a jej daleko. Lubi mizianki i drapanie pod brodka, ale wtedy kiedy ONA ma na to ochote. Jesli nie, gdy tylko przy niej przykucamy, zeby poglaskac, bardzo ostentacyjnie podnosi doopke i przemieszcza sie - niedaleko, tak z metr, tyle po prostu, zeby nasze lapki jej nie dosiegnely <lol>. Za to uwielbia bycie z nami. Gdzie my, tam i kot. Blisko, tuz tuz, ale bez dotyku - najczesciej lezy pod fotelem przy biurku, jesli ja siedze przy kompie, albo na szklanym stoliku przed kanapa, gdy ogladamy TV, na podlodze w pokoju, gdy wieczorem kladziemy sie do lozka. Na kolanach i "na rekach" Missy nie siedzi nigdy. Owszem, daje sie wziac, podniesc, przeniesc, ale pod warunkiem, ze nie bedzie to trwalo zbyt dlugo.
c.d.n.
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Post autor: yamaha »

Missy UWIELBIA byc na dworze. Jest kotem z hodowli "na 19 pietrze", wiec jako maly kociak nigdy na dwor nie wychodzila. U nas, zaraz po przywiezieniu, tez nie. Siedziala po prostu przy oknie. Powiedzenie, ze "jak sie malego kotka do czegos nie przyzwyczai, to nie bedzie tego pragnal" jest w jej wypadku bledne. Musimy BARDZO uwazac, jak tylko otwieramy gdzies okno lub drzwi, bo kicia ma jedno tylko w glowie - czuc "wiatr we wlosach" (moze to wina naszej motorowej pasji, ktora sie na kota przerzucila ? <strach> ).
Nie ucieka, nie biegnie daleko, ale widac wyraznie, ze na zewnatrz jest szczesliwa. Natomiast jej Ksiazece pochodzenie nie pozwala jej "dopraszac sie" o wychodzenie (jeszcze by sobie pospolstwo wyobrazilo, ze ma nad nia jakas wladze <rotfl> ). Nie mialczy pod oknem/drzwiami, zeby ja wypuscic. Jak pozwalamy, to wychodzi. Jak nie, to bawi sie albo lezy w domu. Taki grzeczny wlochacz <zakochana>.
Missy "malo" spi. Juz wyjasniam. Jak nas nie ma w domu (czyli prawie caly dzien, poza obiadowa przerwa), podejrzewamy, ze spi caly czas. Ale jak tylko jestesmy my, to BARDZO rzadko uklada sie do spania. Zwykle albo sie z nami bawi, albo po prostu lezy spokojnie, byczac sie jak na Ksiezniczkowego Brytka przystalo, blisko nas. W week-end tez najczesciej jest "zywa", choc nie powiem, zdarzylo jej sie zdrzemnac po poludniu na komodzie w sypialni (gdzie spi rowniez w nocy). Ktos kiedys powiedzial, ze porzadny Brytek spi 18 godzin dziennie.... Missy chyba zbyt duzo brytkowych genow w tej kwestii nie ma ;-))
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Post autor: asiak »

No, przecież ona ma wiewiórkowe geny, a nie brytyjskie <lol>
Awatar użytkownika
Agnieszka7714
Posty: 2450
Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław

Post autor: Agnieszka7714 »

Już to pisałam, ale skradłaś mi serce dziewczynko <zakochana>
Awatar użytkownika
Kamiko
Hodowca
Posty: 3390
Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
Hodowla: Mazuria*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
Kontakt:

Post autor: Kamiko »

Coś jest w tym co napisałaś , że Missy kocha wiatr we włosach , na zdjęciach w plenerze widać zupełnie inną Missy :kotek:
Awatar użytkownika
Bartolka
Posty: 1956
Rejestracja: 05 lis 2010, 20:51
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań

Post autor: Bartolka »

Dzięki za super opis :kiss: Zupełnie zmienia mi się wyobrażenie Księżniczki Missy jak coś więcej o jej osobowości wiem :-)
Kamiko ma rację z tym wiatrem we włosach <lol> Zresztą super, że jej brak lęku przed przestrzenią i zadowolenie na świeżym powietrzu pokrywa się z plenerowymi warunkmi jakie możecie jej zapewnić. Charakterek ma podobny do moich panienek, dlatego zapytałam Lenki skąd u kota chęć przesiadywania i tulenia się na kolanach. Moje zawsze w polu widzenia, zawsze blisko, śpią na przemian w łóżku obok mnie.
A z jedzeniem tez tak u mnie bywa i też tak jak Ty przechodziłam przez testowanie różnych puszek, saszetek i co najgorsze gust im się zmienia jak w kalejdoskopie <lol>
Najważniejsze, że wzorcowo wcina chrupki :kotek: :-)
Zablokowany