Poprosilam o WYSTERYLIZOWANIE.
Myslicie ze mi ja po prostu porzadnie umyli, tak wiecie, jak butelki dla niemowlat, goraca woda ? <hm>
(a tak powaznie, sama sie dziwie, ze ten slad taki maly. Jak sie tu na forum na te wszystkie kubraczki napatrzylam, to myslalam ze conajmniej cale brzucho i z pol doopci bedzie miala ogolone...przyznaje bez bicia, ze przeszla mi nawet przez glowe mysl, ze po raz pierwszy nie bedzie na Missy brzuszku koltonow - a tu nic z tego <lol>, wrocila skoltuniona jak dawniej <lol> )
No właśnie! A czy ja mogę do Francji na sterylizację Majuni? My też chcemy taki mały plasterek a nie kubrak i co nie daj Boże jeszcze w mało pasującym kolorze <lol>
Sonia pisze:Yamaha trzeba było nie żałować i dopłacić, żeby Missy wet przy okazji narkozy porządnie brzucho wyczesał
Ty sie smiejesz, a mnie naprawde przez glowe przeszlo zeby moze zapytac, czy by sie nie dalo, tak miedzy tylnymi lapkami, gdzie naprawde sie nie daje moj niedzwiadek uczesac <lol>
Ale sie nie osmielilam.... <rotfl>
(no i wyobraz sobie cene, Soniu, jak za maly plasterek 130, to za czesanie ze 400 by zaspiewali <lol> )