Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Agnieszka7714
Posty: 2450
Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław

Post autor: Agnieszka7714 »

Ojej ale przegapiłam. Taki plasterek ;-)) . Misiuniu, bardzo się cieszę, że jesteś już po i wszystko poszło bezproblemowo. Mizianki :kotek:
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Post autor: yamaha »

Same chuderlaczki tu lecza <lol>
Majeczka bedzie przyjeta bezproblemowo :haha:
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Post autor: yamaha »

Musze sie przyznac.... Od soboty runely moje mocne postanowienia dotyczace kota :-/ .
Sa dwa miejsca, na ktorych Missy nie chcialam widziec : stol i komoda w jadalni.
Sama nie wiem czemu, lezenie kota na malym stoliku albo nawet na stole kuchennym nigdy mi nie przeszkadzalo (na blaty kuchenne Missy nie wchodzi), ale jakos na duzym stole w jadalni i na komodzie stojacej obok - bylo NIE.
W piatek wieczorem przywiezlismy Missy po sterylce, zal mi jej bylo, ze glowa mala. W sobote rano ta mala paskuda, jakby czula, ze jej "stan" mnie rozczula, jakby nigdy nic, usadowila sie na srodku stolu (na ktory juz nie wchodzila, bo bardzo konsekwentnie, jak byla mala, ja stamtad zdejmowalismy, wiec wiedziala, ze nie wolno). No i zmieklam - jako, ze kicia tuz po sterylce, pozwolilam jej na tym stole polezec, i to z pol soboty.
No i wiecie co ?
Od soboty, jak tylko my kladziemy sie wieczorem do lozka, to kot z pokoju wychodzi. I gdzie sie usadawia, zgadnijcie ? <kciukwdół>
Ma w nosie nasze zdjemowanie, 30 sekund po tym, jak nas w salonie/jadalni nie ma, Missy znow sie wyciaga na szkle stolu....
Troche ponad 3 miesiace udalo mi sie moich "mocnych postanowien dotyczacych kota" dotrzymac <suchy>
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Post autor: yamaha »

Agnieszka7714 pisze:Ojej ale przegapiłam. Taki plasterek ;-)) . Misiuniu, bardzo się cieszę, że jesteś już po i wszystko poszło bezproblemowo. Mizianki :kotek:
;-)) dziekujemy, wymiziamy :kotek:
Awatar użytkownika
Molly
Posty: 2210
Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02

Post autor: Molly »

No tak to z tymi kociastymi jest.
U mnie blaty w kuchni to teren zakazany, ale wiem, że tylko przy mnie ten zakaz funkcjonuje, przy TŻ nie ma żadnego autorytetu, którego by się bała, łazi gdzie chce, robi co chce, chłopina nie ogarnia kompletnie, a kot się cieszy, bo hulaj dusza piekła nie ma.

Pytanie jak bardzo Ci zależy na tym, aby tam nie właziła, jak nie bardzo to moim zdaniem szkoda zachodu, wiesz jak to z kociskami jest. A jak zależy to uparcie i do bólu zniechęcać.
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Post autor: yamaha »

No jakos sama nie wiem.... nie podoba mi sie WCALE, ze na stole lezy, z drugiej strony mowie sobie, ze co mi szkodzi, przeciez nic zlego sie nie dzieje. Tym bardziej, ze na kuchennym jej wolno lezec...
Awatar użytkownika
asiunia0312
Posty: 1208
Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Olsztyn

Post autor: asiunia0312 »

Cieszę się, że z Missy już w porządku :kotek:

A co do stołu to ta mała, wredna <zły> ... słodka, puchata i kochana koteczka... mogłaby chyba, czasami położyć się swoją piękną dupencją na malutki stoliczek <mrgreen>
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Post autor: yamaha »

Asiu : <lol>
Mowie tez sobie, ze moze dlatego tak ja do tego stolu ciagnie, ze jest on na wprost okna, i moze sie cala na nim wyciagnac jak chce, patrzac na ogrod.
Drapak jest juz zdecydowanie za maly na tego typu lenistwo, mowy nie ma, zeby sie na nim wygodnie polozyla.... jedynie siedzenie mozliwe :->
Awatar użytkownika
Gosia i Ira
Hodowca
Posty: 1683
Rejestracja: 25 lis 2008, 11:49
Kontakt:

Post autor: Gosia i Ira »

piekna kotka bardzo mi się podoba <serce>
Awatar użytkownika
Molly
Posty: 2210
Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02

Post autor: Molly »

To może olać trzeba system :)
Tym bardziej, że szklana powierzchnia mile ją chłodzi. Nasze futra z tym swoim podszerstkiem lepiej trzymają ciepło niż inne koty, a Missy w tej kwestii ma dodatkowe bonusy futerkowe, więc pewnie naprawdę odpoczywa tylko tam gdzie miły chłodek zimnej powierzchni daje jej odetchnąć od własnego ciepła :)
Zablokowany