Lumi :)

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
dora
Hodowca
Posty: 198
Rejestracja: 05 kwie 2012, 14:14
Hodowla: Rizadora*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Gdynia
Kontakt:

Post autor: dora »

:hug:
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Post autor: Miss_Monroe »

Trzymam kciuki za mamę :kiss:
Awatar użytkownika
Joanna P.
Posty: 2644
Rejestracja: 08 wrz 2011, 21:05

Post autor: Joanna P. »

Lumi, :hug: to na pewno trochę potrwa, ale będzie dobrze, zobaczysz! Dużo ciepłych myśli ślę :kiss:
kotku
Posty: 4225
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51

Post autor: kotku »

Oj bardzo mi przykro z powodu mamy :-( Trzymam kciuki żeby wylew okazał się niezbyt rozległy. Na początku to zawsze wygląda strasznie, ale często dzięki rehabilitacji można wrócić do niemal dawnej formy. Trzymaj się :hug: Przesyłam swoje ciepłe myśli.
Awatar użytkownika
AgnieszkaP
Agilisowy Rezydent
Posty: 4857
Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa

Post autor: AgnieszkaP »

Aguś :-( bardzo mocno Cię przytulam :hug:
Mam nadzieję, że mama wydobrzeje. Trzymaj się :hug: <serce>
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Post autor: Becia »

Agnieszko :hug: będzie dobrze, trzeba myśleć pozytywnie i głęboko w to wierzyć :hug:
Awatar użytkownika
Agnieszka7714
Posty: 2450
Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław

Post autor: Agnieszka7714 »

Aguś będzie dobrze, musicie w to wierzyć. Czeka Was pewnie teraz dużo pracy z mamą, ale najważniejsze to cierpliwość. Przytulam cieplutko. :hug:
Awatar użytkownika
artur
Hodowca
Posty: 33
Rejestracja: 18 sty 2010, 14:24
Hodowla: Debricon*PL
Kontakt:

Post autor: artur »

Agnieszko przykro nam bardzo, jeszcze niedawno dzwoniliśmy do mamy, kto by się spodziewał. Życie daje nam kolejny przykład na to że człowiek rano wstając nie może być pewien że zaśnie w swoim łóżku. Mamy nadzieję że wszystko będzie dobrze i z czasem mama odzyska sprawność jeśli nie pełną to przynajmniej w stopniu umożliwiającym normalne funkcjonowanie. Mielismy kiedyś podobny przypadek z naszą babcią, na pocieszenie dodam że jeszcze długo, długo do 94 lat mieszkała sama i dawała sobie świetnie radę. Miała problemy z komunikacją ale rehabilitacja okazała się na tyle skuteczna że "efekt końcowy" był zadowalający. W przypadku tej choroby potrzeba czasu. Madycyna "poszła" do przodu, efety lecznia są dużo lepsze niż kiedyś. Trzeba być dobrej myśli. Trzymamy kciuki za mamę!
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Post autor: margita »

Bardzo mi przykro ... ale nie upadaj na duchu ... walczcie ... będzie dobrze ....
mocne kciuki za mamę ... :hug:
Awatar użytkownika
Hann
Posty: 1634
Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
Płeć: K
Skąd: Warszawa

Post autor: Hann »

Agnieszko, trzymam kciuki za Twoją mamę. Trzymaj się ciepło i bądź przy niej. Wierzę, że wszystko dobrze się skończy :hug:
Zablokowany