Lumi :)

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Agnes
Posty: 4906
Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42

Post autor: Agnes »

DZIĘKUJE WSZYSTKIM ZA CIEPŁE SŁOWA I WSPARCIE :kwiatek: jest dobrze! pierwsze 3 dni były najważniejsze, Mama była w ciężkim stanie ale dziś lekarz powiedział, że idziemy ku dobremu. Wczoraj udało się zbić ciśnienie z 240 na 180, dziś już jest mniej. Cały czas leży na oiomie, ale już stabilna. Wylew nie był rozległy. Nie ma problemu z poruszaniem, ale póki co ma kategoryczny zakaz wstwania/siadania. Dziś się dowiedziałam, że był już rehabilitant, wykonują delitane ćwiczenia. Będzie musiała pracować nad mową. Mówi, ale niewyraźnie. W poniedziałek będzie miała tomografie, żeby sprawdzić czy krew się wchłania. Jeśli wszystko będzie dobrze, będzie mogła usiąść. Prawdopodobie spędzi w szpitalu 3-4 tygodnie. Jestem dobrej myśli. MUSI BYĆ DOBRZE! raz jeszcze serecznie wszystkim dziękuje!

Na koniec dodam, że u nas, tzn u Lumi, wszystko dobrze, choroba poszła precz. Kicia chyba wyczuwa, że coś się dzieje, bo jak nigdy, ciągle przychodzi sie przytulać...
Na razie nie mam głowy do wielu rzeczy, więc z tego miejsca pozdrawiam serdecznie, głaski dla wszystkich kociastych posyłam i DZIĘKUJE!
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Post autor: margita »

no to dobre wieści ... oby tak dalej ... uff ...
troszkę to potrwa, trzeba uzbroic się w cierpliwośc - ale będzie dobrze ...
mocno trzymam za mamę kciuki ... trzymaj się dzielnie ...
Awatar użytkownika
madziulam2
Agilisowy Rezydent
Posty: 2820
Rejestracja: 17 lis 2009, 18:18
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków

Post autor: madziulam2 »

Lumi pisze:...jest dobrze! pierwsze 3 dni były najważniejsze, Mama była w ciężkim stanie ale dziś lekarz powiedział, że idziemy ku dobremu...

<klaszcze> <klaszcze>
kotku
Posty: 4225
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51

Post autor: kotku »

Wspaniałe wieści <klaszcze> Teraz już powinno być z górki :kiss:
Awatar użytkownika
AgnieszkaP
Agilisowy Rezydent
Posty: 4857
Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa

Post autor: AgnieszkaP »

Bardzo się cieszę z tak dobrych wieści. Oby tak dalej :ok:
Cały czas mocno trzymam kciuki za mamę <ok> Trzymaj się Aguś :kiss:
Podrap ode mnie za uszkiem Lumi :kotek:
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

To najważniejsze, że widać poprawę i jest coraz lepiej.
Trzymam kciuki, żeby z każdym dniem było jeszcze lepiej.
A jak będzie już mogła wyjść ze szpitala to starajcie się jak najszybciej o sanatorium, tam mamę naprawdę postawią na nogi, bo tam i zabiegi i rehabilitacja jest bardzo dobra.
Awatar użytkownika
asiunia0312
Posty: 1208
Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Olsztyn

Post autor: asiunia0312 »

Świetne wieści Lumi, cieszę się że z Mamą już lepiej ;-))
Kciuki ciągle zaciśnięte <ok> będzie dobrze :ok:
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Post autor: asiak »

Mocno trzymam kciuki <ok> Lumi trzymaj się cieplutko :hug:
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Post autor: yamaha »

No to pieknie !
Bardzo sie ciesze, ze z Mama ma sie ku dobremu <ok>
Spokojnie, z czasem, bedzie coraz lepiej :kwiatek:
Glaski dla slodkiej Lumi :kotek:
Awatar użytkownika
Agnes
Posty: 4906
Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42

Post autor: Agnes »

Witajcie! Dziś mam dobre wieści :-) Mama czuje się już dużo lepiej, wczoraj siedziałam jak na szpilkach i czekałam na wynik tomografii. Krew się wchłania <klaszcze> przeszczęśliwa jestem! Codziennie rozmawiamy i słysze poprawe, ciśnienie tak jak było tak jest, nie idzie w góre :-) MUSI BYĆ DOBRZE! :kwiatek:

Olbrzymi kamień spadł mi z serca :-)

Lumi dziś wzięła ostatni antybiotyk, od kilku dni jest już dobrze, ale leki trzeba było przyjąć do końca. Mała szaleje jak za dawnych czasów. Wczoraj w nocy, przyszła do sypialni, usiadła przed łóżkiem i zaczęła miaukolić. Patrze na zegarek a tam... 1.40 <shock> pytam co się dzieje, a ona miau... Mówie chodź tu do mnie, na co słysze...miau... Wstałam, wzięłam na ręce, chwile pochodziłam, wróciłyśmy do łóżka, położyłam obok siebie i tak zasnęła. Nie wiem o co chodziło. Przyzwczajona jestem do pobudek o 5 rano, ale to jakieś takie dziwne było... W tym tygodniu mieliśmy robić badania krwi, ale w związku z tym co się stało, nie mieliśmy głowy, więc badanie zostało przełożone na poniedziałek. Mam nadzieje, że wszystko będzie dobrze.

A poza tym, zauważyłam, że jej futerko zmienia kolor <hm> co prawda nie widać tego na zdjęciach, ale brzuszek robi się siwi, ma też siwą plamke między łopatkami i dwa siwe placki po bokach na doopce <roll> na początku myślałam, że się pobrudziła, ale widze, że ciągle się myje, a futerko siwe jak było tak jest... tak powinno być?

Moja Kota <serce>
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

jeszcze raz chciałabym Wam gorąco podziękować, za wszystkie ciepłe słowa i myśli :kwiatek: :kotek:
Zablokowany