Ich troje

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Post autor: Becia »

Leon jak chce pacnąć Garetha to zamachnie się a tuż przed nim zwalnia i dotyka go jak jajko. To komicznie wygląda <lol> Chyba nie chce mu krzywdy zrobić. Bardziej wystraszyłam się tego złapania zębami za kark. Fakt, że trwało to sekundę i wiedziałam, że mam nie interweniować. Garecik też był niewzruszony. Jednak nie miałam pewności na ile pozwolić. Teraz już będę wiedziała dzięki Wam, kiedy reagować. Co człowiek zrobiłby bez tego forum ;-))
Feliwaya mamy już w kontakcie. Kupiłam też tabletki na odporność(na wszelki wypadek)

Młody jest niesamowitym żarłokiem <lol> Leon prawie nic nie je :-( . Wołowinkę Leośkową muszę przed nim chować. Zje swoją i do drugiej michy leci. I jeszcze popcha chrupkami, najlepiej britishem. Jest pocieszny <serce>
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Post autor: margita »

U mnie mała też straszny żarłok <mrgreen> zje swoje mokre, potem czeka na Bronusiowe resztki i dopycha suchym - najlepiej z jego miski i najlepiej RC British <lol> im większe chrupki tym lepiej je wcina ... <lol>
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Post autor: Becia »

Rozłożył mnie na łopatki jak się dorwał do chrupek psa a one tak gdzieś cztery razy większe niż british <rotfl>
Mysza
Hodowca
Posty: 455
Rejestracja: 14 sie 2009, 08:27
Hodowla: Forastero*PL
Płeć: kobieta
Skąd: prawie Kraków
Kontakt:

Post autor: Mysza »

Ja przepraszam, że mnie tu tyle nie było, ale mi się dziecię pochorowało i gorączkuje non stop :( Do tego mąż też a to chyba gorsze <diabeł>

Rany jakie piękne zdjęcia, widać, ze się bawią <zakochana>
Moga się łapac za kark, za gardło i kopać łapami. W końcu to zabawa w polowanie 8-) Nie interweniować dopóki kłaki nie fruwają (tzn te wyrwane na siłę a nie wypadające naturalnie) i któryś nie zwiewa ewidentnie ze strachem i wrzaskiem. Jak już serce nie wyrabia, to można się odezwać by odwrócić uwagę ;-))
To są dwaj chłopcy muszą mieć nabite guzy, poobcierane kolana, a czasem i limo ;) Tak przekładając na ludzkie <lol> Tzn Garecik musi, Leon już stateczniejszy jest, ale czekolades to się musi wyszaleć, jeszcze go Leon będzie miał dośc za tą chęć zabawy <diabeł>
A pacanie to norma, musi mu rozumu natłuc <lol>
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Post autor: Becia »

Mysza pisze:Ja przepraszam, że mnie tu tyle nie było, ale mi się dziecię pochorowało i gorączkuje non stop :( Do tego mąż też a to chyba gorsze <diabeł>
Zdecydowanie się zgadzam, też to ostatnio przechodziłam. Chory mąż jest bardziej chory niż ktokolwiek <diabeł> <diabeł> <diabeł>
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Post autor: margita »

Becia pisze:
Mysza pisze:Ja przepraszam, że mnie tu tyle nie było, ale mi się dziecię pochorowało i gorączkuje non stop :( Do tego mąż też a to chyba gorsze <diabeł>
Zdecydowanie się zgadzam, też to ostatnio przechodziłam. Chory mąż jest bardziej chory niż ktokolwiek <diabeł> <diabeł> <diabeł>
czyli jak wszędzie ... standard ... <lol>
Awatar użytkownika
Amber
Posty: 456
Rejestracja: 12 wrz 2012, 21:06

Post autor: Amber »

margita pisze:
Becia pisze:
Mysza pisze:Ja przepraszam, że mnie tu tyle nie było, ale mi się dziecię pochorowało i gorączkuje non stop :( Do tego mąż też a to chyba gorsze <diabeł>
Zdecydowanie się zgadzam, też to ostatnio przechodziłam. Chory mąż jest bardziej chory niż ktokolwiek <diabeł> <diabeł> <diabeł>
czyli jak wszędzie ... standard ... <lol>
Oj tak, standard <lol>

Glaski dla Leosia i Garecika :kotek: :kotek:
I niesmialo prosze o kolejna porcje zdjec :->
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Post autor: asiak »

Widzę, że powolutku do przodu <ok>
Awatar użytkownika
Joanna P.
Posty: 2644
Rejestracja: 08 wrz 2011, 21:05

Post autor: Joanna P. »

Ale fajnie wesoło jest w tym wątku :-)

Beatko, też miałam obawy kiedy interweniować w trakcie kocich zapasów, ale uspokoiło mnie to, że mały Gucio prowokuje dużego Mumka. Teraz tylko czasami - kiedy wydaje mi się, że za dużo futra fruwa - zdarza mi się krzyknąć "chłopaki spokojnie" i miśki reagują :-D

Co do psiego żarcia u mnie to samo - doszło do tego, że Gucio czeka przy misce razem z psem, kiedy wsypujemy do niej karmę <mrgreen>

Cudnie masz w domu i ciesz się tym :-) :kotek: :kotek: :pies:
kotku
Posty: 4225
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51

Post autor: kotku »

Mysza pisze:...
A pacanie to norma, musi mu rozumu natłuc <lol>
I to zawsze powtarzam Morusowi gdy go Tosiek paca! :haha: :haha: :haha:

A co do chorych mężów to w ogóle się nie będę wypowiadać bo to gorzej niż tragedia narodowa :mimbla:
Zablokowany