Feliwaya mamy już w kontakcie. Kupiłam też tabletki na odporność(na wszelki wypadek)
Młody jest niesamowitym żarłokiem <lol> Leon prawie nic nie je
czyli jak wszędzie ... standard ... <lol>Becia pisze:Zdecydowanie się zgadzam, też to ostatnio przechodziłam. Chory mąż jest bardziej chory niż ktokolwiek <diabeł> <diabeł> <diabeł>Mysza pisze:Ja przepraszam, że mnie tu tyle nie było, ale mi się dziecię pochorowało i gorączkuje non stopDo tego mąż też a to chyba gorsze <diabeł>
Oj tak, standard <lol>margita pisze:czyli jak wszędzie ... standard ... <lol>Becia pisze:Zdecydowanie się zgadzam, też to ostatnio przechodziłam. Chory mąż jest bardziej chory niż ktokolwiek <diabeł> <diabeł> <diabeł>Mysza pisze:Ja przepraszam, że mnie tu tyle nie było, ale mi się dziecię pochorowało i gorączkuje non stopDo tego mąż też a to chyba gorsze <diabeł>