Btw. na pierwszym filmiku przynajmniej mogłam posłuchać jak kotek miauczy - bo w domu nie mam takiej możliwości
Bella & Carlos
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- AgnieszkaP
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 4857
- Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
Agusia :-) dzięki za pamięć
Nie mam niestety nowych fotek. Wstawiam kilka zrobionych tuż przed naszym urlopem. Może jak się trafi jakiś ładny jesienny dzień, to obfotografuję bliźniaki.
Muszę Wam jeszcze napisać, że Carlos od paru miesięcy niesamowicie się zmienił. Kiedyś dał się pogłaskać max 2 razy i szedł w inne miejsce, a teraz :-) ..... w życiu bym się nie spodziewała, że taki pieszczoch się z niego zrobi. Nie można obok niego zwyczajnie przejść, bo zawsze domaga się pieszczot. Wyciąga łapki w stronę idącej osoby albo wydaje takie śmieszne odgłosy, żeby czasem go nie ominąć. Codziennie ok. południa dopomina się, żeby go uczesać (elegant <lol> ) A jak wstaję od biurka i mówię do niego, że idziemy po szczotkę, to mnie wyprzedza, dosłownie galopuje do drugiego pokoju w stronę szuflady, gdzie trzymam szczotkę :-)
Przychodzi też do mnie każdej nocy na głaskanie. Budzi mnie, stukając łapką w nogę, no i muszę miśka wymiziać. Taaaaaaki jest kochany <serce>
Tylko Bellcię ostatnio podgryza i przygniata łapą (niby w zabawie), ale szkolę łobuziaka, że tak nie wolno. Belluchna najpierw go zaczepia, a potem trzeba ją ratować z opresji

Nie mam niestety nowych fotek. Wstawiam kilka zrobionych tuż przed naszym urlopem. Może jak się trafi jakiś ładny jesienny dzień, to obfotografuję bliźniaki.
Muszę Wam jeszcze napisać, że Carlos od paru miesięcy niesamowicie się zmienił. Kiedyś dał się pogłaskać max 2 razy i szedł w inne miejsce, a teraz :-) ..... w życiu bym się nie spodziewała, że taki pieszczoch się z niego zrobi. Nie można obok niego zwyczajnie przejść, bo zawsze domaga się pieszczot. Wyciąga łapki w stronę idącej osoby albo wydaje takie śmieszne odgłosy, żeby czasem go nie ominąć. Codziennie ok. południa dopomina się, żeby go uczesać (elegant <lol> ) A jak wstaję od biurka i mówię do niego, że idziemy po szczotkę, to mnie wyprzedza, dosłownie galopuje do drugiego pokoju w stronę szuflady, gdzie trzymam szczotkę :-)
Przychodzi też do mnie każdej nocy na głaskanie. Budzi mnie, stukając łapką w nogę, no i muszę miśka wymiziać. Taaaaaaki jest kochany <serce>
Tylko Bellcię ostatnio podgryza i przygniata łapą (niby w zabawie), ale szkolę łobuziaka, że tak nie wolno. Belluchna najpierw go zaczepia, a potem trzeba ją ratować z opresji
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
- AgnieszkaP
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 4857
- Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
Beciu, z tą podłogą to u mnie też nie jest tak, że się nie brudzi, ale kupiłam w zeszłym roku odkurzacz bezprzewodowy Electroluxa i migiem można kocie kłaki i poroznoszony żwirek opędzić. Bardzo jestem z tego wynalazku zadowolona.
Joasiu, Carlos dość często chodzi na klatkę schodową na randki z kotką sąsiadów. A jak się całują <lol> (Z tą kotką to też był niezły numer, bo sąsiedzi kupili w hodowli kocura, który okazał się kotką. Dopiero weterynarz odkrył, co się kryje, a właściwie, czego nie ma pod ogonem <lol> Trzeba było zmieniać rodowód)
SHEszuniu, dziękuję
Bliźniaki już wygłaskane :-)
M_M
Joasiu, Carlos dość często chodzi na klatkę schodową na randki z kotką sąsiadów. A jak się całują <lol> (Z tą kotką to też był niezły numer, bo sąsiedzi kupili w hodowli kocura, który okazał się kotką. Dopiero weterynarz odkrył, co się kryje, a właściwie, czego nie ma pod ogonem <lol> Trzeba było zmieniać rodowód)
SHEszuniu, dziękuję
M_M
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
