Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Audrey
Agilisowy Rezydent
Posty: 6092
Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
Płeć: kobieta
Skąd: Kujawy

Post autor: Audrey »

Aaaa, jaka ona piękna <zakochana> A to futerko i ogonek robią wrażenie.
Wymiziać proszę Missunię od nas :kotek:
A co do dywanu, to Baxter robi dokładnie to samo. Wspina się po dywanie w salonie.
Awatar użytkownika
Agnes
Posty: 4906
Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42

Post autor: Agnes »

Puchata piękna księżniczka <zakochana> ciągle się zastanawiam ile kilo futra Missy ma na sobie ;-))
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Post autor: Becia »

Piękna koteczka <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Awatar użytkownika
ida sierpniowa
Posty: 372
Rejestracja: 14 wrz 2012, 10:43

Post autor: ida sierpniowa »

Skoro,, przychodzę" na wątek to kulturalnie mówię dzień dobry <mrgreen> .
Czytam i czytam i wnioskuję, że dokocenie konieczne bo księżniczka za długo w domu sama zostaje i ten foch ta na pewno od tego <diabeł> . Yamaszko , a jak ty sobie z tym kołtunkiem Misiowym radzisz, bo zaczynam rozważać dokocenie qudłaczem, no i tak wychodzi że i chciałabym i się boję :-/ .
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Post autor: asiak »

Koniecznie ucałuj ten śliczny nochalek od e-cioci Asi :kotek: :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Post autor: yamaha »

Misia wymiziana, ucalowana, nawet najedzona i po spacerze :radocha:
Bo pogoda sie poprawila, wiec kicia mogla polatac po ogrodzie.

Ida -> kudlatych brytkow sa dwa rodzaje (popatrz w watku o dlugowlosych) - bardziej "perskie", u ktorych kudly sie robia nieprzyzwoite i niestety trzeba wycinac albo golic, i takie bardzo "podszerstkowe", jak moja Missy, gdzie futro sie nie koltuni ani nie skreca. Nie wiem, czy juz przy maluszkach mozna "wyczuc" jaki to rodzaj.
Ja z utrzymaniem futra Missy nie mam zadnych klopotow (pomijajac fakt, ze nie lubi sie czesac <lol> ), chodzi czesto "potargana" ale nigdy nie jest skotluniona ani "nie do wyczesania".
A u mnie dokocenie poki co nie "na topie", zobaczymy w przyszlosci.
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Post autor: margita »

ha ... mówiłam że pogoda się poprawi ... :radocha:
no to zdjęcia jakieś będą ze spaceru?
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Post autor: yamaha »

Niestety nie, margi !
Bo spacer po ogrodzie wymyslilismy jak wrocilismy my ze spaceru po miescie (zaczelismy namierzanie prezentow na Boze Narodzenie).
A aparat u gory w domu, bateria ciagle w ladowaniu.
Moze jutro ;-))
Awatar użytkownika
Mały Lew
Hodowca
Posty: 370
Rejestracja: 23 lis 2008, 21:30
Hodowla: MAŁY LEW*PL (zamknięta)
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Mały Lew »

yamaha pisze: Ida -> kudlatych brytkow sa dwa rodzaje (popatrz w watku o dlugowlosych) - bardziej "perskie", u ktorych kudly sie robia nieprzyzwoite i niestety trzeba wycinac albo golic, i takie bardzo "podszerstkowe", jak moja Missy, gdzie futro sie nie koltuni ani nie skreca. Nie wiem, czy juz przy maluszkach mozna "wyczuc" jaki to rodzaj.
Tak, jak kociaki są malutkie to już widać rodzaj włosa. Nie zgodzę się jednak, że te z bardziej lekkim i puszystym włosem nadają się tylko do wycinania albo golenia - po prostu trzeba je częściej wyczesywać, używać antystatycznego spray'u i odpowiedniego grzebienia, który będzie rozczesywał włosy od nasady, a nie tylko czesał po wierzchu. Osobiście poznałam niedawno persa z krwi i kości, który miał wspaniałe i zdrowe futro, lekkie, delikatne i puchate, a przy tym wspaniale zadbane - więc można.
Co do Brytyjczyków Długowłosych mogę tylko dodać, że ja osobiście pracuję nad właśnie takim sprężysto-jedwabnym włosem, nie mniej jednak to młoda rasa (jako taka) i struktura włosa jest bardzo nierówna nawet w obrębie jednego miotu. Tutaj pole do popisu dla hodowli. Mój ostatni miot jest taki właśnie bardziej puchaty 'nie w tą stronę' niż bym chciała, za sprawą tatusia kociaków, co jednak nie ujmuje im urody. Przepraszam za <offtopic> ale musiałam <oops>
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Post autor: margita »

fajnie o puchatkach poczytac ... <mrgreen>
ciekawa jestem jak sklasyfikowac futerko Izar ... <lol>
Zablokowany