No fajny byl ten ON :->
Nawet chcialam sie do niego zblizyc, ale ON chyba nie mial na to ochoty
Czmychnal i tyle go widzialam
MM : wlasnie dlatego, ze GO nie znalam, Missy szybko wnioslam do domu, zeby przypadkiem sie nie "spotkali".
Margi : <lol> co do futerka - Missy po prostu wyszla do ogrodu tuz po dluuuugiej drzemce (jak nas nie ma, to kicia spi) i to futerko takie "potargane, odstajace" jakos wyszlo na fotkach. Tak naprawde, to mi sie nie wydaje, zeby sie zmienialo.... Za to "grzywa" wokol glowy jej sie troche robi, wlasnie o tym przy sniadanku dzis z TZ'em rozmawialismy <zakochana>