Czasem cos spada... ale najczesciej konczy sie to porzadna chlapa, bo zima tu u mnie to temperatury prawie zawsze powyzej 0°C (czasem sie troche mrozu zdarza, ale rzadko).
Choc w ubieglym roku bylo calkiem "zimowo", nawet troche snieg polezal....
Moze sie uda Missy snieg obwachac jakos w styczniu.... <roll>
Molly pisze:Ja pierdziuuu już drugi raz to zrobiłam <rotfl> <rotfl> <rotfl>
Teraz sobie przypomniałam, że już mi mówiłaś , że to MM, a ja uparta dalej swoje
Moonlight to dobre puszeczki, mięsko i troszkę sosiku. Także jak małej tak smakują to nie ma żadnych przeciwskazań, żeby je dawać <ok> .
Widzę, że Pani Missy <zakochana> <zakochana> <zakochana> to chyba ostatnio jakaś bardziej obfutrzona, chyba na nadchodzące zimniejsze dni
No ja to nie widze, zeby sie mocno obfutrzyla (normalne, przeciez mam ja na codzien <zakochana> ).
Ale faktycznie, jak patrze na fotki, to jakis taki "kolnierz" jej sie wlochaty robi...
I pyszczek taki "dorosly"...
Piękna Panna Kota <zakochana> futerko ma cudne nic tylko zabierać, na wycieczki, gdzie zima ''pęłną gębą'' <lol> byłoby się czym ogrzać i do czego poprzytulać