Riko i Milka
- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt:
- wiola
- Posty: 37
- Rejestracja: 28 paź 2012, 19:14
Dziekuje za miłe słowa :-) Kolejnego buziaka jakiego dostanie będzie od Ciebie :-) Bo tak sie składa że Riko jest całowany regularnie, bo mąz uparcie uważa że on świadomie nadstawia pyszczek do całowania i zawsze daje mu buziaka w czółko <lol> ( a może coś w tym jest ... bo podczas głaskania często przybliża swoj pyszczek do naszej twarzy albo schyla głowke nadstawiając czółko :-> )
- wiola
- Posty: 37
- Rejestracja: 28 paź 2012, 19:14
Re: Riko
A jeśli chodzi o chorobe Riko to wszystko zaczeło sie od tego ze kichał i to dosyć często, wiec poszłam z nim do weterynarza. Dostał zastrzyk i tabletki na 5 dni. Podczas tych pięciu dniu przez cały czas robił rzadką kupe, myslałam ze gdy tabletki się skończą to i kupa się unormuje ale było gorzej, gdyż kupa była nadal rzadka i dodatkowo całą pupe miał w krwi. Po paru dniach zadzwoniłam do weta, dowiedziałam się ze mam jeszcze pary dni poczekac i podawać jogurt. Jednak miałam wrażenie ze po jogurcie jest jeszcze gorzej. Ostatecznie dostal znowy zastrzyk i tabletki na kolejne 5 dni. Riko wreszcie zaczął dochodzic do siebie, jednak krew pojawiałam sie jeszcze sporadycznie, ale było coraz lepiej. Teraz juz jest zdrowy, kupy wzorcowe. Swoje jednak przeszłam, Riko też, gdyż po każdym skorzystaniu przez niego z kuwety musiałam go łapać i wycierać mu pupkę. Najgorzej było nad ranem gdy po załatwieniu sie przychodził do nas do łożka. Po jakimś czasie, gdy wychodził z kuwety i mnie widział to uciekał. Bałam się więc, że jesli potrwa to dłużej to może dojść do tego że zacznie bać się kuwety. Na szczęście już po wszystkim
:-)



