Eddy & Kronos - nasi Królowie świata
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
- SHEszunia
- Posty: 1421
- Rejestracja: 24 lip 2012, 11:19
- Płeć: kobieta
- Skąd: lubuskie
No mam nadzieje, ze nie bedzie drastycznie bardzo. W sumie moze sie beda wkoncu bawic ladnie, przeciez one oba to dzieciaczki jeszcze.. Kurde kobiety sa dziwne, przynajmniej ja, zawsze sie na zapas martwie...margita pisze:serce boli i to strasznie ... ale jak będzie na początku bardzo źle to je po prostu odizolujesz i pomalutku, pod nadzorem będziesz zostawiac ich razem ... :-) i tak coraz dłużej, coraz częściej i sama się nie zorientujesz jak będzie już OK :-)
-
monika§
- Posty: 351
- Rejestracja: 12 lut 2012, 12:55
Grunt to pozytywne nastawienie :-)
Gdy wiozłam małego do domu, nie brałam pod uwagę innej opcji jak pełna akceptacja każdej ze stron i jakoś się udało <mrgreen>
U Ciebie będzie podobnie <ok>
Nie stresuj się, co by się kociakom nie udzieliło, wątek o dokoceniu pewnie już przeanalizowany, więc jakieś tam podstawowe rzeczy się wie, wszystko będzie dobrze
A więc czekamy do soboty <klaszcze>
Gdy wiozłam małego do domu, nie brałam pod uwagę innej opcji jak pełna akceptacja każdej ze stron i jakoś się udało <mrgreen>
U Ciebie będzie podobnie <ok>
Nie stresuj się, co by się kociakom nie udzieliło, wątek o dokoceniu pewnie już przeanalizowany, więc jakieś tam podstawowe rzeczy się wie, wszystko będzie dobrze
A więc czekamy do soboty <klaszcze>