a ja przez tę moją nieszczęsną lodówkę jakoś nie myślałam.... A teraz jestem zbyt wyjechana psychcznie by się niecierpliwić... Szanowny mój tatuńcio zrobił w domu zadymę, bo chcę jechać kupić nową lodówkę... Aj nie chce mi się nawet o tym gadać
E tam. Juz mi lepiej ojciec prosze niech sobie ja naprawia jak chce. Ja na to powiedzialam ze zlotowki nie dam bo wole nowa kupic, ale skoro sie uparl i mu nie jest szkoda
W kazdym razie poszlam sobie SAMA na zakupy.. Kubek kupilam, majteczki, staniczek, pudelko na zabawki, paputki ze swinia dla siebie i corci i mam TAAAAAK ZAJE******* HUMOR ze mi fajnie poza tym pani Marlenka wlasnie napisala ze beda okolo 7.30 jutro <tańczy>
EwaL pisze:No i tak trzymać. Podejrzewam, że duże zasługi w odzyskaniu humoru mają świńskie paputki <lol> A zegar tyka coraz głośniej, odliczanie rozpoczęte...
Tak tak wlasnie one maja te magiczna moc uzdrawiania humoru <lol>