bahi pisze:ja też uciekam bo do tej roboty jutro, a usprawiedliwienie, że lodówka, ze na balkonie ją naprawiałyśmy a potem jeszcze poincika do tej lodówki i w świniach był i czapeczce i sweterku, no i pandę trza było upchać i od Bentleyka pożyczyć żarełko i go namówić żeby dołączył, a rano Edzia powitać....chyba nie przejdzie!
Dzięki za miły wieczór - a ponoć w piątkowy wieczór to nudno w domu siedzieć bzdury! w takim towarzystwie sama przyjemność! Ale wazeliną pojechałam...
Nie przejdzie? Ludzie to są mało wyrozumiali! Może gdybyś nie zapomniała o pandzie to byłabyś bardziej wiarygodna.
Wlasnie mi tez sie to strasznie prawdziwe wydaje byc.... Coz moze to ludzie w pracy dziwni...
bahi pisze:
o kochana Ty to na świadka zostaniesz powołana!
Jak mnie powołasz na świadka to ludzie z pracy sami będą błagać, żeby upchnąć swoje śierściuchy i inne gady do sławetnej lodówki She. A i Tobie premia będzie przydzielona w słusznej kwocie.