Jak wróciliśmy od weta dałam Brownisiowi pół opakowania tej mokrej karmy dla wrażliwych brzuszków i tak sobie jadł po troszku...
Przed momentem wszystko zwrócił, razem z całodzienną zawartością żołądka
Płakać mi się chce
Zostawię mu tylko suche i jutro spróbuję z tym odrobaczeniem
Dlaczego nie odstawisz mokrego? Jak dla mnie to tam jest problem.
Jemu na prawdę nic się nie stanie jak nie będzie miał mokrego jedzenia.
Nawet jakby było weterynaryjne...
Ja bym zaprzestała podawania małemu mokrej karmy (przynajmniej na jakiś czas). Z tego, co piszesz, to po jej zjedzeniu zawsze wymiotuje. Nic mu nie będzie, jak będzie jadł tylko suchą karmę :-)
Taki wlasnie byl pierwotny plan, jak rozmawialam z pania weterynarz - odstawic mokre i przez jakis czas podawac tylko suche.
Ale potem pani zaproponowala, zeby moze wczesniej sprobowac z ta weterynaryjna karma dla wrazliwych brzuszkow...
Nie wyszlo
Wiec od jutra bedzie juz tylko suche.
Plus odrobaczenie.
Nie boje sie odstawienia mokrej karmy, po prostu widze, ze Brownis lubi bardziej mokra karme i dlatego mialam nadzieje, ze to weterynaryjne jedzonko pomoze.
Ale wiem, ze najwazniejsze jest jego zdrowie i odstawie mokra od teraz.
Biedni Wy. Ty bo sie martwisz, Browniś, bo cierpi.
Najgorsza jest taka niewiedz, co zwierzakowi dolega. Niby weterynarz nic nie stwierdza, a kotek cierpi i nadal jest chory.
Cały czas trzymam kciuki za maleńką czekoladkę i powrót do zdrówka.
Trzymaj się.
Dzisiaj pierwszy dzien tylko na suchym to Brownis zastrajkowal i prawie nic nie zjadl.
Zreszta on nigdy nie przepadal za suchym, zjadl wtedy, gdy juz musial...
Bedzie ciezko