Jeszcze niecale 5 tygodni... Witamy sie :)
- tymabri
- Hodowca
- Posty: 1135
- Rejestracja: 18 paź 2010, 19:18
- Hodowla: Tymabri*PL
- Kontakt:
- Amber
- Posty: 456
- Rejestracja: 12 wrz 2012, 21:06
Dzisiaj znowu byla dieta, tabletki, w tym antybiotyk, przemycone w jedzonku, kotus nie wymiotowal :-)
Czyli mamy trzeci dzien bez wymiotow, co za ulga!
Brownis jest aktywny, jedyne co mnie troszeczke boli, to widze, ze zjadlby wiecej, ale jeszcze troszke musimy sie pomeczyc :-)
Oby teraz juz bylo z gorki do przyszlej soboty <mrgreen>
Czyli mamy trzeci dzien bez wymiotow, co za ulga!
Brownis jest aktywny, jedyne co mnie troszeczke boli, to widze, ze zjadlby wiecej, ale jeszcze troszke musimy sie pomeczyc :-)
Oby teraz juz bylo z gorki do przyszlej soboty <mrgreen>
- Amber
- Posty: 456
- Rejestracja: 12 wrz 2012, 21:06
Soniu, nie wiem czy by mu to zaszkodzilo, ale pani weterynarz prosila, zebym pilnowala porcji.Sonia pisze:Jak Brownie jest taki głodny to daj mu może w małych porcjach częściej jedzonko. No chyba, że miałoby mu to zaszkodzić, to jeszcze poczekaj.
Ja to bym mu chetnie wiecej dala, bo serduszko boli jak tak podchodzi do tej miski, a tam pusto
Ale musimy wytrzymac do jutra, bo jutro USG to mam nadzieje, ze juz ograniczenia diety beda zdjete <mrgreen>
Ale tak jak pisalam, jedyny plus malych porcji, to taki, ze kotus nawet kawalki z tabletkami wcina az mu sie uszy trzesa...
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Soniu, ja wiem, że Ty chcesz dobrze, ale nie kuś <lol> To taka radość widzieć zdyscyplinowanego opiekuna, bo rzeczą najważniejszą w przypadku każdego typu problemów najważniejsza jest konsekwencja w postępowaniu. Jeśli problemem było łapczywe jedzenie (może właśnie anatomicznie do takiego stylu jedzenia kotek nie jest przystosowany), trzeba się trzymać tego, co jest skuteczne. Tak naprawdę odpowiedź będzie dopiero po odstawieniu leków, bo wtedy okaże się, na ile obecna poprawa to wynik działania leków, czy po skończeniu kuracji takie postępowanie z żywieniem będzie skuteczne. W każdym razie to krok w dobrym kierunku, i wytrwałość i konsekwencja są tu kluczowe.
Na pewno zmiana pasty odkłaczającej będzie też sprzymierzeńcem, chociaż po obecnej poprawie nie uważam, żeby trzeba ją było podawać w jakichś nadmiernych ilościach, zapewne standardowe dawkowanie wystarczy. I znów obserwacja, bo niektóre koty właśnie po podaniu pasty wymiotują, czyli wtedy trzeba pomyśleć o czymś innym
Na pewno zmiana pasty odkłaczającej będzie też sprzymierzeńcem, chociaż po obecnej poprawie nie uważam, żeby trzeba ją było podawać w jakichś nadmiernych ilościach, zapewne standardowe dawkowanie wystarczy. I znów obserwacja, bo niektóre koty właśnie po podaniu pasty wymiotują, czyli wtedy trzeba pomyśleć o czymś innym
- Audrey
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6092
- Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kujawy
- Amber
- Posty: 456
- Rejestracja: 12 wrz 2012, 21:06
Brownis jest w super formie, wlasnie maz bawi sie z nim kolorowa kulka <mrgreen>
Musze tez tutaj napisac, ze chyba znalazlam pradopodobnego winowajce wymiotow Brownisia.
Sprzatalam dzis kuwete, z ktorej Brownis bardzo rzadko korzysta (ma druga, do ktorej chodzi regularnie) i byla tam w kupka. A w niej dwa dlugie kawalki wstazki z folii, ktora jest czesto przy workach na smieci...
Az mi sie goraco zrobilo. Jestem bardzo zla na siebie, ze nie zauwazylam kiedy on to urwal i zjadl
Ale z drugiej strony jestem szczesliwa, ze chyba przyczyna wymiotow byla taka, a nie cos powazniejszego.
Na pewno bede na maksa ostrozna z workami teraz, dostalam niezla lekcje
Musze tez tutaj napisac, ze chyba znalazlam pradopodobnego winowajce wymiotow Brownisia.
Sprzatalam dzis kuwete, z ktorej Brownis bardzo rzadko korzysta (ma druga, do ktorej chodzi regularnie) i byla tam w kupka. A w niej dwa dlugie kawalki wstazki z folii, ktora jest czesto przy workach na smieci...
Az mi sie goraco zrobilo. Jestem bardzo zla na siebie, ze nie zauwazylam kiedy on to urwal i zjadl
Ale z drugiej strony jestem szczesliwa, ze chyba przyczyna wymiotow byla taka, a nie cos powazniejszego.
Na pewno bede na maksa ostrozna z workami teraz, dostalam niezla lekcje
