Jeszcze niecale 5 tygodni... Witamy sie :)
- Mada
- Hodowca
- Posty: 104
- Rejestracja: 31 maja 2010, 17:53
- Hodowla: CHAKRAM*PL
- Kontakt:
Re: Jeszcze niecale 5 tygodni... Witamy sie :)
Amber nawet jeśli będziesz bardzo się starała je rozdzielać od siebie to i tak w którymś momencie "wezmą się za łby". Jest to normalne, bo muszą zbadać swoją siłę i ustalić hierarchię.
Zapewniam Cię, że zagryzanie się po szyi jest normalne, nawet u mnie kociaki zagryzają się i podgryzają sobie szyje, drą się przy tym jakby im się straszzzzna krzywda działa. Podobnie matki od czasu do czasu przytrzymują maluchy pokazując, że one są ważniejsze, a dzieciaki wtedy drą się tak, jakby je ktoś ze skóry obdzierał. Jednak w obu przypadkach żadna krzywda im się nie dzieje.
Brownis chce wybadać Casiego, a on pokazuje mu, ze tyle siły wystarczy.
Co do języka to jest to zaiste dziwne. Gdyby cały był fioletowy można by pojerzewać problemy z krążeniem i niedotlenieniem organizmu, ale on ma tylko środek języka fioletowy. Poszukam czegoś, z ciekawości, może coś znajde.
Zapewniam Cię, że zagryzanie się po szyi jest normalne, nawet u mnie kociaki zagryzają się i podgryzają sobie szyje, drą się przy tym jakby im się straszzzzna krzywda działa. Podobnie matki od czasu do czasu przytrzymują maluchy pokazując, że one są ważniejsze, a dzieciaki wtedy drą się tak, jakby je ktoś ze skóry obdzierał. Jednak w obu przypadkach żadna krzywda im się nie dzieje.
Brownis chce wybadać Casiego, a on pokazuje mu, ze tyle siły wystarczy.
Co do języka to jest to zaiste dziwne. Gdyby cały był fioletowy można by pojerzewać problemy z krążeniem i niedotlenieniem organizmu, ale on ma tylko środek języka fioletowy. Poszukam czegoś, z ciekawości, może coś znajde.
- ida sierpniowa
- Posty: 372
- Rejestracja: 14 wrz 2012, 10:43
Re: Jeszcze niecale 5 tygodni... Witamy sie :)
Tak się cieszę że Casi z Wami.
Też myślę że ich przyjaźń to kwestia czasu.
A kolorek Casiego cudowny <zakochana>
Na języku się nie znam, zaraz sprawdzę u Keyusi <mrgreen>
Też myślę że ich przyjaźń to kwestia czasu.
A kolorek Casiego cudowny <zakochana>
Na języku się nie znam, zaraz sprawdzę u Keyusi <mrgreen>
- Agnes
- Posty: 4906
- Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42
Re: Jeszcze niecale 5 tygodni... Witamy sie :)
przegapiłam wczorajsze zdjęcia, a tu tyle się dzieje! bardzo się ciesze, że jesteście już razem <wesoly> Casi, cudeńko, zresztą, co tu dużo mówić, oba cudeńka <zakochana> na wszystko przyjdzie czas, musisz uzbroić się w cierpliwość, na pewno wszystko będzie dobrze :-)
- Amber
- Posty: 456
- Rejestracja: 12 wrz 2012, 21:06
Re: Jeszcze niecale 5 tygodni... Witamy sie :)
Soniu, do tej pory to prawie wcale nie dzialalo. Brownis nie reagowal, bo jedyne co mial w glowie to skoczyc na szyje Casiemu <sad>Sonia pisze:Staraj się mieć przy sobie wędkę z piórkami, albo laserek i jak tylko zobaczysz, że Brownie zamierza się na małego, to odwracaj jego uwagę od jego zamiarów. Wspólna zabawa i wspólne podawanie smakołyków pomoże trochę przełamać lody.
Tak to tez niby staram sie zrozumiec, ale po przeczytaniu watku o dokacaniu jest mi ciezko.Mada pisze:Amber nawet jeśli będziesz bardzo się starała je rozdzielać od siebie to i tak w którymś momencie "wezmą się za łby". Jest to normalne, bo muszą zbadać swoją siłę i ustalić hierarchię.
Zapewniam Cię, że zagryzanie się po szyi jest normalne, nawet u mnie kociaki zagryzają się i podgryzają sobie szyje, drą się przy tym jakby im się straszzzzna krzywda działa. Podobnie matki od czasu do czasu przytrzymują maluchy pokazując, że one są ważniejsze, a dzieciaki wtedy drą się tak, jakby je ktoś ze skóry obdzierał. Jednak w obu przypadkach żadna krzywda im się nie dzieje.
Brownis chce wybadać Casiego, a on pokazuje mu, ze tyle siły wystarczy.
Zdania wydaja sie podzielone i niektorzy mowia, aby nie dopuszczac do takich walk...
Tym bardziej, ze u nas to nie jest na chwile, tylko Brownis caly czas stara sie to robic, ja go odciagam, mija sekunda, a on znowu skacze na Casiego.
Ale przed momentem znowu ich skonfrontowalismy i widze chyba jakas poprawe.
Brownis reaguje na moje "nie wolno" i nie sa to juz takie skoki w agresji jak byly przedtem. Mam nadzieje, ze idzie ku lepszemu
A Casi to wyluzowany gosc, Brownie go zaczepia, a ten na luzaku do kuwety idzie <mrgreen>
Mada, bylabym Ci bardzo wdzieczna, bo teraz mnie to bardzo zaniepokoilo. Ale moze to nic powaznego, skoro wet nie ciagnal tematu...Mada pisze:AmberCo do języka to jest to zaiste dziwne. Gdyby cały był fioletowy można by pojerzewać problemy z krążeniem i niedotlenieniem organizmu, ale on ma tylko środek języka fioletowy. Poszukam czegoś, z ciekawości, może coś znajde.
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Jeszcze niecale 5 tygodni... Witamy sie :)
Ale pięknie <zakochana> <zakochana> a jak śmiesznie. Brownisia miny zabójcze <rotfl>
- Audrey
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6092
- Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kujawy
Re: Jeszcze niecale 5 tygodni... Witamy sie :)
Śliczne te Twoje kotki <zakochana>
Browniś do tej pory zdawał się być maleńką kruszynką, a teraz zmienił się w pana na włościach.
Daj mu czas. Dobrze, że Casi jest wyluzowany.
Browniś do tej pory zdawał się być maleńką kruszynką, a teraz zmienił się w pana na włościach.
Daj mu czas. Dobrze, że Casi jest wyluzowany.
- jasminka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3011
- Rejestracja: 28 sty 2010, 10:00
- Płeć: kobieta
- Skąd: Śląsk
Re: Jeszcze niecale 5 tygodni... Witamy sie :)
Takie podgryzanie czy podduszanie jest niedozwolone w przypadku dorosłych kotów kocięta w ten sposób się uczą jak daleko można posunąć się w zabawie z drugim kociakiem :-) daj im trochę luzu
- bahi
- Posty: 698
- Rejestracja: 09 paź 2012, 21:14
Re: Jeszcze niecale 5 tygodni... Witamy sie :)
Trzymam kciuki aby najsmaczniejszy forumowy duet się dogadał!
Przepiękne oba kociaki!
Przepiękne oba kociaki!
- Amber
- Posty: 456
- Rejestracja: 12 wrz 2012, 21:06
Re: Jeszcze niecale 5 tygodni... Witamy sie :)
Dokladnie tak zrobilam <mrgreen>jasminka pisze:Takie podgryzanie czy podduszanie jest niedozwolone w przypadku dorosłych kotów kocięta w ten sposób się uczą jak daleko można posunąć się w zabawie z drugim kociakiem :-) daj im trochę luzu
Juz 30 minut sa wszystkie drzwi otwarte a kociaki ganiaja sie, bawia, jest fajnie :-)
Brownis przydusza jeszcze czasem Casiego, ale jestem czujna.
Zauwazylam, ze duze poruszenie wywoluje zabawka, ktora Casi przywiozl ze soba z hodowli, pani mowila, ze to byla jego ulubiona. Jak widac teraz stala sie tez ulubiona Brownisia i sa przepychanki o te wlasnie zabawke :->
- Mada
- Hodowca
- Posty: 104
- Rejestracja: 31 maja 2010, 17:53
- Hodowla: CHAKRAM*PL
- Kontakt:
Re: Jeszcze niecale 5 tygodni... Witamy sie :)
Wiem, że to ciężko ogarną i patrzeć jak napadają na siebie. Przyjrzyj się, czy koty na siebie warczą i fuczą, ale tak z agresją - wyczujesz różnicę. Czy wyciągają do siebie łapy z pazurami.Amber pisze:Tak to tez niby staram sie zrozumiec, ale po przeczytaniu watku o dokacaniu jest mi ciezko.
Zdania wydaja sie podzielone i niektorzy mowia, aby nie dopuszczac do takich walk...
Tym bardziej, ze u nas to nie jest na chwile, tylko Brownis caly czas stara sie to robic, ja go odciagam, mija sekunda, a on znowu skacze na Casiego.
Ale przed momentem znowu ich skonfrontowalismy i widze chyba jakas poprawe.
Brownis reaguje na moje "nie wolno" i nie sa to juz takie skoki w agresji jak byly przedtem. Mam nadzieje, ze idzie ku lepszemu
A Casi to wyluzowany gosc, Brownie go zaczepia, a ten na luzaku do kuwety idzie <mrgreen>
Moze to jest tylko tak, że Browni naskakuje na małego, łapie go i przytrzymuje, wtedy mały wrzeszczy ... Poobserwuj jak one się zachowują.
Narazie nic nie znalazłam. Mozesz przy okazji podpytać weta.Amber pisze:Mada, bylabym Ci bardzo wdzieczna, bo teraz mnie to bardzo zaniepokoilo. Ale moze to nic powaznego, skoro wet nie ciagnal tematu...