Duduś pisze:wydaje mi się że w tej kwestii , sama musisz podjąć decyzję , u mnie oprócz wyglądu musiało coś zaiskrzyć między mną i kociastym . Najlepiej podjechac do wybranych hodowli porozmawiać z właścicielami , pooglądać maluszki i wtedy na spokojnie podjąć decyzję
wiem że to byłoby najlepsze rozwiązanie ale trzeba wziąć poprawkę an to, że jest to 420 km od lublina i zorganizować taki transport nie jest mi tak łatwo w każdej chwili,
druga sprawa, że czas nagli i jeżeli się szybko nie zdecyduję to zaraz kocurków może nie być. Najwcześniej może mogłabym tam pojechać na weekendzie ale to nie ode mnie zależy więc nie wiem czy udałoby się, a kociaczki znikają w mgnieniu oka...
oczywiście mam kontakt z hodowcą i co do charakterów obydwu Panów mam już jakieś informacje, chodzi mi bardziej o poradę w kwestii wizualnych kociaka, czy może już widać jak może wyglądać jak podrośnie, Wy macie do czynienia z tym przez cały czas a ja się po prostu nie znam na kotach brytyjskich stąd moje pytanie