Joanna P. pisze:A waga bliźniaków <shock> Jak Ty je nosisz Agnieszko do weta, czy gdziekolwiek ?
Do weta jakiś czas temu jeździłam tylko z Bellą, no i samochodem, więc jakoś poszło
Bellę od czasu do czasu biorę na ręce, jak już nie mogę się powstrzymać, ale na chwilę, bo ona dłużej niż 10 sekund nie usiedzi.
Carlosa od jakiegoś czasu nie podnoszę, bo jest dla mnie za ciężki. Poza tym ma tak śliskie futro, że mi się wyślizguje, miauczy przy tym, jest bardzo niezadowolony, więc całkowicie sobie odpuściłam. Ale głaszczę go dużo, ma takie stałe pory, gdy przychodzi na głaskanie i czesanie. Pieszczoch jest wielki, często udeptuje też łapkami dywan, czego nigdy nie robi Bella.