Ja się tak zapatrzyłam w te wielkogabarytowe bryśki aż w końcu mi też się taki trafił <mrgreen> Już nie mogę się doczekać jak będzie wyglądał gdy będzie miał około roku. Mój własny wielki miś <zakochana> A jeszcze wam powiem, że czekoladowy bryś zastepuje kilka tabliczek czekolady. To jest jedna wielka endorfinka. Hormon miłości <zakochana>
Oczka Leona mają się już lepiej, mniej śpiochów się w nich zbiera. I jak teraz mu się przyglądam to widzę, że faktycznie były troszeczkę rozpulchnione. Teraz wyglądają pięknie. Oczka dalej zakrapiamy.
I podaję obu chłopakom Immunodol.
Lenka, Leon się do tego stopnia zrobił przytulasty, że każe się na rękach nosić <mrgreen> Tak długo miauczy, aż go wezmę na ręce i potulę trochę, ponoszę chwilkę. Kiedyś nawet mi zasnął na rękach <serce>
Boguś znowu zupełnie inaczej. On na rękach nie lubi, woli głaskanie. No i oczywiście nocne tulanki. Uwielbiam tego kota za to <serce>
Leosku Ty jestes cudowny <zakochana> Od samego poczatku mialam slabosc do Ciebie :-)
Bogusia tez uwielbiam, ale to wiadomo czekoladka <zakochana>
Super, ze sa to dwa takie inne kotki, nawet jesli chodzi o pieszczoty :-)
A Bogus szykuje sie na bycie wielkim super-kotem <mrgreen> Moze trzeba mu kupic jakis wdzianko z literka "S" jako prezent swiateczny :->
Becia pisze:Lenka, Leon się do tego stopnia zrobił przytulasty, że każe się na rękach nosić <mrgreen> Tak długo miauczy, aż go wezmę na ręce i potulę trochę, ponoszę chwilkę. Kiedyś nawet mi zasnął na rękach <serce>
Boguś znowu zupełnie inaczej. On na rękach nie lubi, woli głaskanie. No i oczywiście nocne tulanki. Uwielbiam tego kota za to <serce>